Dachowanie i kilkadziesiąt metrów w dół

O bardzo dużym szczęściu mogą mówić kierowcy samochodów, które zderzyły się w czwartek niedaleko miejscowości Łobez w woj. zachodniopomorskim. Land Rover stoczył się do rowu i zatrzymał na drzewie, a Ford Mondeo skończył na skarpie. Prowadzący byli trzeźwi i co najważniejsze nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Ford skończył w rowie, kierowcy nic się nie stało (fot. Policja)
Ford skończył w rowie, kierowcy nic się nie stało (fot. Policja)
Źródło: policja

Około 14 na niebezpiecznym łuku drogi z Łobeza do Węgorzyna zderzyły się dwa samochodu. Kierująca pojazdem marki Ford Mondeo wpadła w poślizg, straciła panowanie nad kierowanym fordem i zderzyła jadącym przed nią terenowym Land Roverem.

Samochody rozbite, kierowcy cali

W wyniku uderzenia Land Rover dachował i stoczył się kilkadziesiąt metrów w dół do rowu, po czym zatrzymał na jednym z drzew. Ford również wylądował pobliskim rowie i uderzył w skarpę.

Kierowcy nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Oboje byli trzeźwi.

Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: