"Bitwa o szyk zwarty" i "łowy" Mateusza Morawieckiego. Kulisy rozłamu w PiS
W czwartek oficjalnie zarejestrowano klub parlamentarny Rozwój Plus. Z kolei w piątek - w cieniu rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości - odbyło się wydarzenie "Rozwój Plus Wy", określane również jako gill u Morawieckiego.
- Słyszę od ludzi Mateusza Morawieckiego krótki komentarz: atmosfera jest gęsta. Mieliśmy tego przykłady podczas ostatniego posiedzenia Sejmu. Podobno - tak mi relacjonował to jeden z ludzi Mateusza Morawieckiego - doszło do takiej sytuacji, że jeden z posłów klubu Prawa i Sprawiedliwości zastanawiał się wręcz, czy podać rękę osobie, która przeszła na tamtą stronę, czyli znalazła się w klubie parlamentarnym byłego premiera - relacjonował "W kuluarach" w TVN24 Marcin Złotkowski.
Opowiedział również o innej sytuacji, do której doszło w ostatnich dniach. - Podobno to było w sejmowej stołówce, gdzie miało paść takie określenie wobec jednego z ludzi Mateusza Morawieckiego ze strony człowieka z PiS-u: "ty łobuzie" - przekazał dziennikarz portalu tvn24.pl.
Rozłam w PiS i walka na posiedzenia
Agata Adamek zwróciła z kolei uwagę na "walkę na posiedzenia klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości i Rozwoju Plus". - Jak się zbierał klub PiS-u na Nowogrodzkiej, to natychmiast zbierał się też klub Rozwoju Plus - powiedziała.
Jak przyznała, zastanawiała się, że jeśli ktoś był w PiS na przykład dwie dekady, to czy nie ma odruchu - kiedy przychodzi informacja o zebraniu się klubu w siedzibie partii - że wyszukuje w aplikacji z mapami najkrótszą drogę na ulicę Nowogrodzką.
- Rozmawiałam z jedną z takich posłanek, która była lata przy Jarosławie Kaczyńskim. Była koszmarnie rozgoryczona tym, co się stało, ale powiedziała, że ona na komitet polityczny na Nowogrodzkiej nie dotarła, dlatego że nie jest już na żadnych komunikatorach, bo przecież pamiętamy, że wszyscy z PiS-u, którzy odeszli do Mateusza Morawieckiego, zostali wyrzuceni z tych komunikatorów, które informowały o tego typu spotkaniach - powiedziała Katarzyna Gozdawa-Litwińska, relacjonując rozmowę z posłanką Marzeną Machałek.
Układ miejsc na sali sejmowej. Będzie "bitwa o szyk zwarty"?
Jak przekazała Adamek, posłom należącym do klubu parlamentarnego Rozwój Plus zależy na siedzeniu w jednym miejscu na sali sejmowej. - Korzystali, jak tylko mogli w tym tygodniu z pustych ław sejmowych po to, żeby usiąść na miejscach innych posłów Prawa i Sprawiedliwości i pokazać, jaki tworzą tłok na tej sali - powiedziała.
Zdjęcie z sali sejmowej opublikował między innymi na X poseł Łukasz Schreiber.
Złotkowski powiedział następnie, że jak usłyszał, w sierpniu - mimo trwających wakacji sejmowych - będzie tak zwana "bitwa o szyk zwarty". - To znaczy o to, żeby posłowie klubu Mateusza Morawieckiego mogli właśnie usiąść obok siebie, żeby było tak, że z jednej strony otaczają ich posłowie Prawa i Sprawiedliwości, a z drugiej Konfederacji, aby mogli się czuć trochę bardziej swojsko - wyjaśnił.
- Podpytywałam trochę w kancelarii Sejmu, jak to będzie wyglądać, czy to będzie jakiś przydział, czy oni mają jakoś się dogadać i usłyszałam, że po pierwsze - z tego, co słyszała kancelaria Sejmu - to posłowie faktycznie dogadują się i z PiS-em, i z Konfederacją, żeby gdzieś tam jakoś się rozsiąść - ujawniła Gozdawa-Litwińska.
Adamek z kolei powiedziała, że sprawdzała w sejmowej rozpisce dotychczasowy układ miejsc i "Mateusz Morawiecki ma miejsce w pierwszym rzędzie". - Chociaż jego stronnicy ciągle powtarzają, że Mateusz Morawiecki chce tworzyć przestrzeń do rozmowy z różnymi posłami, więc może te "łowy", które przecież są prowadzone ze strony Rozwoju Plus, będą łatwiejsze, jak Mateusz Morawiecki gdzieś tam nie na widoku będzie łowił, czyli inni posłowie będą mogli się do niego przysiadać i z nim rozmawiać - mówiła.
Gozdawa-Litwińska poruszyła następnie kwestię tego, gdzie będą mogli pracować w Sejmie posłowie należący do klubu Rozwój Plus. - Tu też się dowiadywałam w kancelarii Sejmu i usłyszałam, że taką zasadą, jak ktoś się dzieli, jest to, że musi się sam dogadać co do tych pokoi, które zajmowali wcześniej - tłumaczyła.