Żyją na ulicach Berlina. Powrót? "W Polsce jest dziadostwo"

Żyją na ulicach Berlina. Powrót? "W Polsce jest dziadostwo"
Żyją na ulicach Berlina. Powrót? "W Polsce jest dziadostwo"
Uwaga TVN
Polacy stanowią największą grupę ludzi żyjących na ulicy w Berlinie ("Uwaga!" TVN)Uwaga TVN

Do widoku ludzi bezdomnych, koczujących w kątach dworcowych hal lub opuszczonych ruderach kamienic, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Mało kto wie jednak, że polscy bezdomni znani są nie tylko w Polsce, a nasi rodacy stanowią największą grupę ludzi żyjących na ulicy w stolicy Niemiec. Jak wygląda życie bezdomnych Polaków na ulicach tętniącego życiem Berlina? Materiał "Uwagi!" TVN.

Nikt nie policzył bezdomnych Polaków w stolicy Niemiec, ale wiadomo, że jest ich kilka tysięcy. Najwięcej ze wszystkich narodowości.

"W Polsce jest dziadostwo"

Miejsca, w których koczują, odwiedza co kilka dni Artur Darga - kiedyś bezdomny narkoman, dziś streetworker pracujący dla miejskiej organizacji pomocy. - Jakby naszego nie przeżył, toby nie pomagał - mówi jeden z bezdomnych, z którymi Artur spotyka się na ulicy.

- Tutaj jest łatwiej na ulicy pić, nie jest zabronione na ulicy spożywanie alkoholu, jak w Polsce. Nie muszą się nigdzie chować, głodować, jest tyle ośrodków, miejsc, gdzie można się najeść, przebrać - wylicza Artur.

Zobacz cały materiał "Uwagi!"

Jak mówi Petra Schweiger z organizacji pomocy bezdomnym Gebewo, nie ma typowego obrazu człowieka bezdomnego, dlatego nie ma także obrazu bezdomnego Polaka. Wiadomo, że około 20. proc. osób żyjących na ulicy stanowią kobiety, pozostali to mężczyźni. Ich wiek to zwykle 30-45 lat. - Gdy bezdomnych obcokrajowców pytamy o powód, z jakiego tu się znaleźli, mówią najczęściej, że przyjechali w poszukiwaniu pracy i chcieli rozpocząć nowe życie - mówi Petra Schweiger.

Część Polaków na ulicach Niemiec rzeczywiście przyjechała tu do pracy i padła ofiarą oszustwa. O innych kluczowych powodach upadku bezdomni emigranci mówią niechętnie. To ucieczka przez wymiarem sprawiedliwości, domagającą się alimentów rodziną, a także alkoholizm. Na berlińskiej ulicy zarabiają, żebrząc pod bankomatami lub - jak Marek - zbierając kaucjowane butelki i puszki. - Od 85. roku jestem na ulicy w Polsce. Tutaj od 2013 - mówi i dodaje, że wcale z bezdomności wyjść nie chce.

- Tak jest łatwiej. O pieniądze się nie martwię, bo mam - twierdzi i oprowadza po swoich rewirach: publicznej toalecie i podwórku, gdzie pod balkonem - razem z innym bezdomnym - ma ułożone legowisko. Czy dziś obaj potrafiliby żyć na ulicy w Polsce? - Nie ma takiej możliwości. W Polsce jest dziadostwo - mówi Marek.

Jedzenie, spanie, prysznic, pomoc medyczna

W każdej części olbrzymiego Berlina działają "misje", czyli noclegownie, gdzie bezdomni mogą zjeść ciepły posiłek i bezpiecznie spędzić noc. W największej, nazywanej przez bywalców "szczurownią", każdej zimowej nocy przyjmuje blisko dwieście osób.

Artur Darga oprowadza po kolei po pomieszczeniach budynku. Pierwszy jest depozyt. - Są kontrolowani, czy nie mają alkoholu, broni, czy narkotyków. Wszystkie rzeczy oddają tutaj i dostają numerek. Zanim dojdą do schroniska, mogą się napić, mogą wnieść alkoholu, ile chcą, tylko nie wolno im tu pić - mówi. Pokazuje też miejsce, do którego trafiają osoby z problemami zdrowotnymi. - Mogą parę dni tutaj zostać, nie muszą nigdzie wychodzić tak długo, aż wydobrzeją - opowiada i dodaje, że jest tam zawsze pełno ludzi.

Berlińscy bezdomni mogą liczyć na darmową pomoc medyczną - ambulans z pracującym społecznie lekarzem, pielęgniarką i mówiącą po polsku pracownicą socjalną co kilka dni odwiedza ich siedliska. Theresia Boehm, pielęgniarka i wolontariuszka Caritasu, twierdzi, że wzrost liczby bezdomnych Polaków nastąpił mniej więcej sześć-siedem lat temu. Czy nasz kraj pomaga wolontariuszom w opiece nad nimi? - Nie, nie. Czy współfinansują? Też nie - śmieją się kobiety.

W razie poważniejszych schorzeń pomocy można też szukać w darmowej przychodni na tyłach słynnego dworca ZOO, gdzie w każdy piątek do polskiej lekarki ustawiają się kolejki bezdomnych Polaków. Inka Wisławska, lekarka, która zajmuje się naszymi rodakami, mówi, że najczęściej spotyka się z ranami od bijatyk, potłuczeń po upadkach ze schodów, poparzeniami od kaloryferów, wrośniętymi paznokciami. - Wszystkie te zabiegi, których można dokonać w znieczuleniu miejscowym, jesteśmy w stanie robić - mówi. Artur Darga potwierdza, że bezdomni często się biją. - Są ludzie z Rosji, czy z Ukrainy, z Rumunii, walczą o te lepsze miejsca w Berlinie, gdzie łatwiej zdobyć pieniądze i alkohol - tłumaczy.

"Tu nie potrzeba pieniędzy, żeby przeżyć"

Adam pochodzi z Lidzbarka Warmińskiego. Zanim został bezdomnym w Berlinie, pracował przez lata w Londynie i innych angielskich miastach, kilka miesięcy spędził też w więzieniu za drobne przestępstwa. Mówi w pięciu językach i na pamięć zna mapę berlińskich jadłodajni, misji i organizacji pomocy. W świecie bezdomnych czuje się jak ryba w wodzie.

Pokazuje nam, gdzie można wziąć darmowy prysznic, po którym dostaje się nową bieliznę, a także gdzie jeździ handlować drobiazgami, które ma się na zbyciu. Jak utrzymuje, ma zamieszkanie. - Licząc te misje, raz w tym tygodniu w tej dzielnicy, potem w następnym tygodniu w tamtej dzielnicy - mówi i dodaje: - Jak pracowałem w Polsce, zarabiałem niecałe 1,5 tys. zł. Tutaj zasiłek socjalny wynosi 425 euro.

Adam, chociaż formalnie w Berlinie jest bezrobotny, to wykonuje - jak sam twierdzi - "wolny zawód". - W międzyczasie dorabiam na tłumaczeniach, jako przewodnik, pomagam ludziom w różnych rzeczach. Tu nie potrzeba pieniędzy, żeby przeżyć - uważa. Nawet na ubrania. - Pranie ubrań nie istnieje. Zawsze z misji bierzemy nowe - mówi. Dodaje też, że bardzo dobre są darmowe posiłki dla bezdomnych. - Jest jedna misja, w której w menu jest sześć dań. Można wybrać sobie rybę, wegetariańskie jedzenie, albo coś słodkiego - opisuje.

Nie zmuszają do powrotu

Jak zaznacza Petra Schweiger, Niemcy Polaków do powrotu do kraju nie zmuszają. - Oczywiście: jeśli któryś z bezdomnych chce wracać do Polski, robimy wszystko, by w tym pomóc: kontaktujemy się z ambasadą, rodziną, organizujemy transport, sprawdzamy czy taka osoba będzie miała miejsce do spania. Tyle, że oni często nie chcą wracać do ojczyzny - mówi.

Tak jak Adrian, który taką pomoc otrzymał, ale postanowił pozostać w Berlinie. - Zorganizowali mi transport do Polski, a ja mówię "ja nie chcę jechać do Polski". "Dlaczego?". "Bo w Polsce ja mam wyrok". W Polsce to cię zaraz kopią skini, debile. A tutaj tego nie ma, tu jest dobrze - mówi.

Czy mimo braku dachu nad głową, na berlińskiej ulicy wieść można - jak przekonują bezdomni - spokojne i godne życie? O tym, jak łatwo zostać ofiarą rękoczynów, przekonaliśmy się na własne oczy, gdy odwiedziliśmy Polaków koczujących na jednej ze stacji metra.

Kilkanaście dni temu, już po realizacji naszego reportażu, jeden z naszych rodaków zginął w wyniku ulicznych walk pomiędzy bezdomnymi. Do bijatyki doszło na ulicach portowego Hamburga. Jak się szacuje, Polakiem jest co trzeci bezdomny na ulicach niemieckich miast.

Tomasz Patora o sytuacji polskich bezdomnych w Berlinie
Tomasz Patora o sytuacji polskich bezdomnych w BerlinieTVN 24

Autor: Uwaga TVN/mm/sk / Źródło: Uwaga TVN

Źródło zdjęcia głównego: Uwaga TVN

Pozostałe wiadomości

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął decyzję o zawieszeniu Grzegorza Tobiszowskiego w prawach członka partii i wystąpił do rzecznika dyscypliny partyjnej z wnioskiem zmierzającym do jego wykluczenia ze struktur partii - poinformował rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek. Dodał, że podjęto taką decyzję "wobec kolejnych, oburzających doniesień medialnych". Onet napisał, że europoseł znęcał się nad swoją partnerką.

"Kompletnie nieakceptowalne zachowanie". Zawieszenie i wniosek o wykluczenie z PiS

"Kompletnie nieakceptowalne zachowanie". Zawieszenie i wniosek o wykluczenie z PiS

Źródło:
Onet, Rzeczpospolita, PAP

Mężczyzna oskarżony w Wielkiej Brytanii o szpiegostwo na rzecz Hongkongu, został znaleziony martwy w parku - poinformowała we wtorek brytyjska policja. Matthew Trickett został aresztowany na początku miesiąca wraz z dwoma innymi mężczyznami w ramach tego samego śledztwa. Wszyscy zostali zwolnieni za kaucją, ale mieli w tym tygodniu stawić się na rozprawie.

Był oskarżony o szpiegostwo, został znaleziony martwy w parku

Był oskarżony o szpiegostwo, został znaleziony martwy w parku

Źródło:
PAP

W jednym z pokoi hotelowych w Buenos Aires doszło do wstrząsającej zbrodni. Wrzucony tam koktajl Mołotowa spowodował, że ciała czterech lokatorek stanęły w płomieniach. Przeżyła tylko jedna. - Zostały podpalone za to, że były lesbijkami - nie mają wątpliwości aktywiści. W geście sprzeciwu w stolicy Argentyny odbyły się demonstracje. Tymczasem prezydent Javier Milei odmawia przyznania, że w kraju dochodzi do przemocy ze względu na orientację seksualną. Komentatorzy twierdzą, że po objęciu przez niego urzędu rozpoczął się proces podważania wartości, którymi dotąd kierowała się Argentyna.

Wstrząsająca zbrodnia w pokoju hotelowym

Wstrząsająca zbrodnia w pokoju hotelowym

Źródło:
El Pais

We wtorek samolot z Londynu do Singapuru miał bardzo silne turbulencje. Dzafran Azmir, 28-letni student, który był na pokładzie, powiedział agencji Reutera, że samolot "zaczął nagle przechylać się i drżeć". Dodał, że "wszyscy pasażerowie, którzy nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa, zostali wbici w sufit". Allison Barker, której syn był na pokładzie, powiedziała BBC, że czas, w którym czekała na wieści o samolocie to były "najdłuższe dwie godziny w jej życiu".

"Nagle się wzniosłem i uderzyłem w sufit". Co mówią pasażerowie "przerażającego lotu"

"Nagle się wzniosłem i uderzyłem w sufit". Co mówią pasażerowie "przerażającego lotu"

Źródło:
Reuters, BBC, PAP

Burze z gradem przeszły w poniedziałek nad północną Holandią. Zjawiskom towarzyszyły ulewy, które spowodowały poważne podtopienia. W niektórych wioskach opady były tak intensywne, że woda i grad wdzierały się do budynków przez system kanalizacji.

Sto litrów deszczu na metr kwadratowy w godzinę. "Grad wylewał się z toalet"

Sto litrów deszczu na metr kwadratowy w godzinę. "Grad wylewał się z toalet"

Źródło:
Reuters, rtl.nl, Hart van Nederland

Dyrektor miejskiego szpitala Żeromskiego w Krakowie Lech Kucharski kupił w marcu odchodzącemu wtedy prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu cygara, a wydatek pokrył z kasy zarządzanej przez niego placówki. Gdy o sprawę spytał dziennikarz, dyrektor wpłacił na rzecz szpitala darowiznę, co dla urzędników kończy sprawę.

Dyrektor za pieniądze szpitala kupił cygara dla odchodzącego prezydenta

Dyrektor za pieniądze szpitala kupił cygara dla odchodzącego prezydenta

Źródło:
tvn24.pl

Prezydent Andrzej Duda skierował pismo do marszałka Sejmu Szymona Hołowni w sprawie zwołania posiedzenia Zgromadzenia Narodowego w Gnieźnie w 2025 roku z okazji tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego.

Prezydent pisze do marszałka Sejmu. Chodzi o koronację Bolesława Chrobrego

Prezydent pisze do marszałka Sejmu. Chodzi o koronację Bolesława Chrobrego

Źródło:
PAP

- Pomówienia ze strony prezesa PiS mnie zaskoczyły - przyznał europoseł Krzysztof Jurgiel, który został zawieszony w prawach członka partii. Zapowiedział, że rozważy pozew wobec Jarosława Kaczyńskiego, jeśli nic się nie zmieni w ocenie prezesa. - Jeśli ktoś pomówił, to powinien przedstawić dowody - zauważył Jurgiel. Według niego w województwie podlaskim błędy popełniał Jacek Sasin. Były wicepremier odniósł się do tych zarzutów. - Rozumiem, że dzisiaj Krzysztof Jurgiel próbuje oskarżać wszystkich, tylko jakby nie widzi jakiegoś problemu ze sobą - powiedział w rozmowie z TVN24.

Jurgiel uderza w Sasina. Ten odpowiada: niech nie rzuca słów na wiatr

Jurgiel uderza w Sasina. Ten odpowiada: niech nie rzuca słów na wiatr

Aktualizacja:
Źródło:
polsatnews.pl, tvn24.pl

Na 51. piętrze wieżowca Sky Tower we Wrocławiu włączył się alarm z powodu zadymienia. Z budynku ewakuowano tysiąc osób, na miejscu pracują strażacy.

Dym na 51. piętrze Sky Tower. Ewakuowano tysiąc osób

Dym na 51. piętrze Sky Tower. Ewakuowano tysiąc osób

Źródło:
PAP/tvn24.pl

- Komisja do spraw zbadania wpływów rosyjskich i białoruskich jest niezbędna - podkreślił w "Kropce nad i" w TVN24 wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek z Lewicy, kandydujący do europarlamentu. Stwierdził, że komisja powołana za czasów rządu PiS-u była "prawnym Frankensteinem". Zdaniem innego kandydata, obecnego europosła PiS Adama Bielana premier Donald Tusk "nie jest dobrą osobą, żeby kogokolwiek rozliczać z wpływów rosyjskich".

Był "prawny Frankenstein", ma być "niezbędna i potrzebna" komisja

Był "prawny Frankenstein", ma być "niezbędna i potrzebna" komisja

Źródło:
TVN24

Rosyjska Flota Czarnomorska straciła ostatni okręt przenoszący pociski manewrujące. Zniszczenie małego okrętu rakietowego Cyklon potwierdził we wtorek Sztab Generalny ukraińskiej armii.

Strategiczne i celne uderzenie Ukraińców

Strategiczne i celne uderzenie Ukraińców

Źródło:
PAP

Pocztowa Solidarność zwróciła się z apelem do prezydenta Andrzeja Dudy o udzielenie wsparcia w walce z "zatrzymaniem bezmyślnej transformacji, będącej faktycznie początkiem likwidacji Poczty Polskiej" oraz rozpoczęcie debaty publicznej na temat przyszłości spółki. Według związkowców spółka nie powinna być traktowana jako projekt biznesowy, ale strategiczny podmiot o istotnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa.

"Potężna" redukcja etatów, "pierwszy krok do likwidacji"

"Potężna" redukcja etatów, "pierwszy krok do likwidacji"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Policja ustala okoliczności zdarzenia na warszawskich Bielanach, gdzie znaleziono we wtorek rannego mężczyznę. Poszkodowany został przewieziony do szpitala, a w sprawie zatrzymano jedną osobę.

Mężczyzna z raną ciętą szyi leżał przed blokiem

Mężczyzna z raną ciętą szyi leżał przed blokiem

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Rada Unii Europejskiej przyjęła we wtorek pierwsze na świecie przepisy o sztucznej inteligencji (AI). Dzielą one tę technologię na cztery kategorie: oprogramowanie wysokiego ryzyka, ograniczonego i minimalnego wpływu oraz systemy nieakceptowalne. Te ostatnie będą w UE zakazane.

Pierwsze takie przepisy na świecie

Pierwsze takie przepisy na świecie

Źródło:
PAP, Reuters

Hiszpania ogłosiła obniżenie rangi stosunków z Argentyną i odwołała swoją ambasadorkę w Buenos Aires. To reakcja na słowa prezydenta Argentyny Javiera Mileia, który w niedzielę w Madrycie nazwał żonę hiszpańskiego premiera Pedro Sancheza, Begonę Gomez, "skorumpowaną".

Skandal po słowach prezydenta Argentyny. Hiszpania "definitywnie" odwołała ambasadora z Buenos Aires

Skandal po słowach prezydenta Argentyny. Hiszpania "definitywnie" odwołała ambasadora z Buenos Aires

Źródło:
PAP

- Każde działanie, które będzie zwiększało nasze bezpieczeństwo, jest dzisiaj na wagę złota - ocenił w "Faktach po Faktach" poseł Trzeciej Drogi Krzysztof Hetman, mówiąc o powołaniu komisji do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich w Polsce. Poseł KO Marcin Bosacki powiedział, że komisja powinna się zająć "otoczeniem pana Macierewicza i jego działaniami".

Krzysztof Hetman: bezpieczeństwo to wiedza, kto w naszym kraju może być piątą kolumną

Krzysztof Hetman: bezpieczeństwo to wiedza, kto w naszym kraju może być piątą kolumną

Źródło:
TVN24

Pedro Soares dos Santos, stojący na czele Jeronimo Martins, do której należy między innymi sieć sklepów Biedronka, zarabia ponad 232 razy więcej, niż wynosi przeciętne wynagrodzenie pracownika tej grupy - oszacował portugalski tygodnik "Expresso". Jak czytamy w artykule, "firma ta figuruje na liście spółek giełdowych jako jedna z najniższymi kosztami przeznaczanymi na wypłaty dla swoich pracowników".

Szef zarabia 232 razy więcej od pracowników

Szef zarabia 232 razy więcej od pracowników

Źródło:
PAP

Część klientów może już korzystać z dodatkowego zabezpieczenia, które wprowadzają obecnie banki w Polsce - poinformował na konferencji doradca Narodowego Banku Polskiego. Jest nim analiza behawioralna, która bada i zapamiętuje nasz sposób posługiwania się urządzeniem elektronicznym. Niezbędna jest jednak wyrażona przez klienta zgoda na użycie przez bank tego zabezpieczenia.

Rewolucja w bankach. Nowe zabezpieczenie

Rewolucja w bankach. Nowe zabezpieczenie

Źródło:
PAP

Trzydziestosiedmioletnia była pracownica żłobka w Wielkiej Brytanii została uznana za winną nieumyślnego spowodowania śmierci po tym, jak dziewięciomiesięczna dziewczynka zmarła w żłobku. "Jej nieobecność to fizyczna i emocjonalna rana, która nigdy się nie zagoi" - napisała w oświadczeniu zrozpaczona rodzina.

"Przysięgli płakali", gdy w sądzie pokazano nagrania. Pracownica żłobka uznana winną śmierci dziecka

"Przysięgli płakali", gdy w sądzie pokazano nagrania. Pracownica żłobka uznana winną śmierci dziecka

Źródło:
BBC, tvn24.pl

Opublikowany w poniedziałek raport fundacji księżnej Kate "Early Years" wywołał pytania o jej powrót do aktywności publicznej. Oświadczenie w tej sprawie wydał Pałac Kensington.

Jest nowe oświadczenie Pałacu Kensington w sprawie księżnej Kate

Jest nowe oświadczenie Pałacu Kensington w sprawie księżnej Kate

Źródło:
BBC, Yahoo News

Jeszcze przez kilka dni można zgłaszać zamiar głosowania korespondencyjnego w wyborach europejskich oraz potrzebę skorzystania z bezpłatnego transportu do lokalu wyborczego. Dotyczy to wyborców z niepełnosprawnością oraz tych powyżej 60. roku życia. Termin upływa 27 maja.

Ostatnie dni na ważne zgłoszenie przed eurowyborami. Termin do 27 maja

Ostatnie dni na ważne zgłoszenie przed eurowyborami. Termin do 27 maja

Źródło:
tvn24.pl

Najstarszy tegoroczny maturzysta w Polsce ma 85 lat. Józef Peruga przystąpił do egzaminu dojrzałości wraz z innymi uczniami w jednej ze szkół w Kaliszu. Mężczyzna zachęca młodych ludzi, by przystępowali do matur i zapewnia, że "nie ma się czego bać".

Najstarszy polski maturzysta ma 85 lat. Zamierza iść na studia

Najstarszy polski maturzysta ma 85 lat. Zamierza iść na studia

Źródło:
tvn24.pl, Gazeta Wyborcza, kalisz.pl

Dla rodziców wcześniaków pięć miesięcy urlopu macierzyńskiego to dramatycznie mało. Na szczęście, ma się to zmienić. Rząd planuje mechanizm "tydzień za tydzień" - tydzień wydłużonej hospitalizacji, tydzień wydłużonego urlopu macierzyńskiego, aż do 8 tygodni ekstra.

Otrzymają "tydzień za tydzień". "Tym rodzicom należy oddać stracony czas"

Otrzymają "tydzień za tydzień". "Tym rodzicom należy oddać stracony czas"

Źródło:
Fakty TVN

"Diuna: Część druga" już od jutra będzie dostępna w serwisie HBO Max. Pierwsza część adaptacji powieści Franka Herberta od soboty będzie dostępna również w Playerze.

"Diuna: Część druga" od wtorku w HBO Max 

"Diuna: Część druga" od wtorku w HBO Max 

Źródło:
tvn24.pl

Ruszyło głosowanie internautów na zwycięzcę Nagrody Internautów XX edycji Grand Press Photo. Wyboru można było dokonać spośród 233 zdjęć, 56 autorów. Na oddanie głosu jest tydzień, do 21 maja do godziny 23:59. Wszystkich laureatów XX Grand Press Photo 2024 poznamy podczas gali dzień później, czyli 22 maja.

XX edycja Grand Press Photo. Rusza głosowanie internautów

XX edycja Grand Press Photo. Rusza głosowanie internautów

Źródło:
tvn24.pl