JEDEN NA JEDEN

Barbara Nowacka ocenia rok prezydentury Karola Nawrockiego. "Tego mogliśmy się po nim spodziewać"

Prezydent Karol Nawrocki na meczu Lechii Gdańsk
Nowacka: symbolem prezydentury Nawrockiego są bezsensowne i szkodliwe dla Polski weta
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Gadomski
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Bezsensowne i, mówiąc szczerze, szkodliwe dla Polski weta - oceniła w TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka z KO, podsumowując rok prezydentury Karola Nawrockiego. Jak dodała, jego kancelarii "kompletnie brakuje profesjonalizmu". - Tutaj jest chęć pokazania się i zaistnienia - mówiła Nowacka. Oceniła też pozycję Jarosława Kaczyńskiego po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości.

W czwartek 6 sierpnia mija równo rok od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. 12 miesięcy prezydentury podsumowywała w "Jeden na jeden" w TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej. - Pan prezydent bardzo często niestety podejmuje decyzje, które są w interesie jednego PiS-u, drugiego PiS- u, jego budowania się politycznego, ale na pewno nie są w interesie Polski i Polaków - oceniła polityczka.

Jak dodała, "rozumie", że można mieć "inny pomysł na politykę". - Ja mogę mieć inne poglądy niż pan prezydent, mogę się nie zgadzać z wieloma sprawami, o których mówi. Nie podoba mi się jego styl uprawiania polityki, te okrzyki, przedziwne ułaskawienia - wymieniała. Jednak, jak mówiła, "to, że pan prezydent wetuje ustawy, które są po prostu Polsce potrzebne" jest według niej "skandaliczne".  

Nowacka o wetach Nawrockiego

Według Nowackiej decyzji prezydenta o ułaskawieniu skazanego na zakaz stadionowy "Starucha" "mogliśmy się spodziewać". - To bym mogła powiedzieć: zero zaskoczenia, wielkie zażenowanie - skwitowała. 

Wskazała jednak na decyzje Nawrockiego o zawetowaniu szeregu ustaw. - SAFE, ustawa regulująca rynek kryptowalut, porządkująca kwestie dotyczące firm rodzinnych - wymieniała. Jak oceniła ministra, "to takie uderzanie w budżet tylko dlatego, żeby pokazać, że im gorzej dla rządu, czyli im gorzej dla Polski i polskiej gospodarki, tym Nawrocki jest silniejszy".

- To, że pan prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych, uderzył w polską policję, w polską armię, wetując SAFE, to jest po prostu skandal - powiedziała. Wskazała też "weta, które dostawało Ministerstwo Cyfryzacji w ramach ustaw, które wspierałyby bezpieczeństwo, higienę cyfrową i przeciwdziałały dezinformacji".

W jej ocenie symbolem prezydentury Nawrockiego są zatem "bezsensowne i, mówiąc szczerze, szkodliwe dla Polski weta". - Niektórzy pytają, komu to służy - mówiła Nowacka. - Ja wiem, komu to nie służy. Oczywiście czasami dziki chichot radości na Kremlu może być, ale przede wszystkim to nie służy Polakom - oceniła.

Nowacka: brak profesjonalizmu w kancelarii prezydenta

Wskazała też, że prezydent "zawetował ustawę, która wspierała wdrażanie reformy Kompas Jutra", jednak w uzasadnieniu do swojej decyzji "odwołał się do tekstu, którego nie było w ustawie". -  To pokazuje też kompletny brak profesjonalizmu jego kancelarii - mówiła. - Ja wiem, że on tam wziął takich ambitnych polityków, ale ambicja powinna być łączona z jakąkolwiek kompetencją. Tutaj jest chęć pokazania się i zaistnienia - komentowała Nowacka. 

Oceniła też, że choć premier Donald Tusk nazwał go "politykiem wagi ciężkiej na prawicy", to "ten ciężar powinien iść z pewnego rodzaju finezją". - Bo polityka to nie jest wyłącznie boks.  To jest bardzo często finezyjna gra, ale gra, która nie jest zabawą - powiedziała.

Wyraziła nadzieję, "że kiedyś może wśród tych różnych pomagierów prezydenta Nawrockiego jakaś refleksja nastąpi". - Trzymam kciuki, że nastąpi też u niego - dodała.

Nowacka o "wielkiej porażce" Kaczyńskiego

Nowacka skomentowała też rozłam w PiS, którego konsekwencją było założenie przez Mateusza Morawieckiego własnego klubu parlamentarnego. Jak mówiła, gdy na sali plenarnej patrzy na Jarosława Kaczyńskiego, choć "powinniśmy cieszyć się, że PiS się rozpada", jest to dla niej "smutny widok".

- Myślę, że widzi on swoją wielką porażkę, bo rozpad PiS-u to jest porażka Jarosława Kaczyńskiego - oceniła. Jednak nie tylko. Jak mówiła Nowacka, porażką dla Kaczyńskiego jest też "marginalizacja PiS i siła, z jaką idą radykalnie prawicowe partie".

- Kaczyński kreował się jako taki demiurg polityczny, który nigdy nie dopuści, żeby cokolwiek mu urosło z prawej strony. A urosły mu dwie Konfederacje - analizowała. Gdy zaś "sam zaczął wchodzić w tę prawą stronę wyjątkowo nieudolnym i nieudanym Czarnkiem", to "duża część posłów mu po prostu odeszła".

Podwyżki dla nauczycieli i zmiana progu podatkowego

Ministerstwo edukacji zapowiada podwyżki płac dla nauczycieli. Jak jednak zwróciła uwagę prowadząca program Agata Adamek, brak zmian w wysokości progu podatkowego skutkuje tym, że "de facto dla nauczycieli to jest podwyższenie podatków". 

- Minister finansów doskonale to wie i widzi, jak niesprawiedliwie ustawiony jest ten drugi próg - powiedziała szefowa resortu edukacji. - Ale budżet jest jeden. I każdy z nas, ministrów, widzi te grupy, z którymi najbliżej współpracuje - komentowała. 

Przekonywała, że "słyszy wyraźny postulat nauczycieli", który mówi nie tylko o podwyżkach, ale także "o sprawiedliwości podatkowej". - A ten próg dzisiaj nie jest dla nich sprawiedliwy. Minister finansów jest tego świadomy - zapewniała Nowacka.

"Nie mamy normalnie funkcjonującego TK"

Nowacka pytana była również o przyszłość obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która miała wejść do szkół od nowego roku. Posłowie PiS, na czele z Przemysławem Czarnkiem, zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów, zwłaszcza tych dotyczących modułu o wiedzy o zdrowiu seksualnym.

- Ciężko odnosić się do opinii wydawanych przez jakieś gremium - powiedziała ministra. W jej ocenie "na razie nie mamy normalnie funkcjonującego Trybunału Konstytucyjnego”.

- Pan Czarnek, który, przypomnę, był ministrem odpowiadającym za oświatę, nie zauważył, że są dwa przedmioty - powiedziała. Jak wskazała, są to przedmiot "obowiązkowy - edukacja zdrowotna" oraz "nieobowiązkowy - zdrowie seksualne".

Odnosząc się do samego Trybunału, Nowacka przekonywała, że rząd "podjął działania naprawcze". - A pan prezydent uznał, że stoi sobie ponad prawem i nie będzie przyjmował zaprzysiężenia od legalnie wybranych sędziów - skomentowała. Jak mówiła, "prezydent i państwo zasiadający w budynku Trybunału uważają, że nie będą ich dopuszczać do pracy". - To jest granda i skandal - dodała.

OGLĄDAJ: Pierwszy rok Nawrockiego. Nowacka: symbolem bezsensowne i szkodliwe weta
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: