W tym tygodniu doszło do dwóch aktów przemocy w szkołach. W Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem w czwartek ostrym narzędziem zaatakował 15-letni były uczeń szkoły podstawowej. Ranne zostały trzy osoby, a jedna z nich - 37-letnia kobieta - mimo reanimacji zmarła. Dzień wcześniej, w środę, w zespole szkół zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób - pięciu uczniów, dwóch nauczycieli, a później jeszcze dwie osoby postronne.
Zapowiedź premiera Donalda Tuska i nowe informacje o napastniku
Premier Donald Tusk wezwał na godzinę 13 w trybie pilnym ministrów spraw wewnętrznych i administracji, cyfryzacji, edukacji narodowej i zdrowia. Jak mówił, "właściwie od pewnego czasu policja stara się być obecna, przynajmniej raz dziennie patrolować okolice szkoły".
- Sytuacja się zmieniła i szczególnie teraz, kiedy mamy to poczucie, że ryzyko mogło wzrosnąć (...) bardzo proszę o wydanie decyzji, aby policja, nie czekając na interwencję, tylko w ramach rutynowego patrolu przynajmniej raz dziennie pojawiła się w szkole, wewnątrz - powiedział szef rządu w trakcie posiedzenia, zwracając się do komendanta głównego policji, gen. insp. Marka Boronia.
- Mówimy o tym, dlatego że ewentualni naśladowcy muszą widzieć, że policja jest w zasięgu ręki - dodał. - Zdajemy sobie sprawę, że nie zapobiegniemy wszystkim złym intencjom. Nie mam tutaj złudzeń, ale z całą pewnością odstraszanie ewentualnych sprawców przez świadomość, że w każdej chwili policja, bez zawiadomienia, może się zjawić w szkole, powinno przynieść pozytywne skutki - ocenił szef rządu.
Jak podkreślił premier, sytuacja jest "wyjątkowa". - Po raz pierwszy mamy do czynienia z nieletnim zabójcą, który miał także kask z kamerką i jego intencją było filmowanie tej akcji z nożem - przekazał premier.
Zaznaczył, że "zadaniem dla rządu jest zatrzymanie albo ograniczenie przynajmniej ryzyka wynikającego z fali przemocy, jaka ma dzisiaj miejsce". - Te zdarzenia się niestety w ostatnich kilkudziesięciu godzinach powtarzają. W jednym przypadku, dzięki energicznym działaniom policji, udało się zapobiec nieszczęściu w Sierpcu, ale niestety Ostrołęka i Wyszków będą symbolami dramatu i przede wszystkim wielkimi znakami ostrzegawczymi - mówił.
Tusk zwrócił uwagę, że "do tej pory Polska była państwem bardzo bezpiecznym, jeśli chodzi o tego typu zdarzenia, akty terroru w szkołach" i " z wielkim smutkiem obserwowaliśmy dramaty za oceanem". - Ten trend jest dramatycznie niepokojący w całej Europie. I nie miejmy złudzeń - bez zdecydowanych działań, te dramatyczne sytuacje, ryzykowne sytuacje mogą się powtórzyć - ocenił. Zdaniem premiera "kult przemocy stał się wszechobecny w świecie i niestety dotarł także do Polski".
Szef MSWiA Marcin Kierwiński ogłosił na X, że "patrole policji w okolicach szkół zostaną wzmocnione". "Stosowne polecenia zostały przekazane do Komend Powiatowych. Zgodnie z dyspozycją premiera Donalda Tuska policjanci będą wchodzić bezpośrednio do szkół po ustaleniach z dyrektorem placówki" - wyjaśnił.
Tusk: musimy jak najszybciej wprowadzić te przepisy
Premier na spotkaniu z ministrami przypomniał też, że rząd chciał wprowadzić w życie ustawę, która "miała chronić ludzi, w tym przede wszystkim dzieci przed agresją, rozmaitymi formami przemocy, czy prób wykorzystania w internecie". Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Miała ona umożliwić prezesom UKE i KRRiT wydawanie nakazów platformom internetowym o usunięciu nielegalnych treści dotyczących ponad 20 czynów zabronionych.
- My dzisiaj nie możemy zablokować treści, tylko musimy się zwracać do sądu z uprzejmą prośbą do właściciela platformy, czy dysponenta daną platformą (...). Gdyby dzisiaj ten młodociany nożownik, transmitował zbrodnię w internecie, to nie moglibyśmy tej treści zablokować, ponieważ nie dostaliśmy tego narzędzia prawnego do ręki - powiedział Tusk.
Jak dodał, zostało to zablokowane w imię "źle pojętej wolności słowa w internecie".
Tusk podkreślił, że najbardziej kwestionowane przez Nawrockiego przepisy "zniknęły" z kolejnego projektu ustawy. Jak wskazał, to między innymi zapisy o możliwości natychmiastowego blokowania przez państwo mowy nienawiści. Zwracając się do wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, powiedział: - Obawiam się panie premierze, że w Senacie będziemy musieli wrócić do tych zapisów.
Zapowiedział przyspieszenie prac nad ustawą i wskazał na konieczność "jak najszybszego wprowadzenia przepisów, które niektórzy będą nazywali cenzurą". - Nie dbam o to - podkreślił Tusk. Wyraził też nadzieję, że tym razem prezydent nie zawetuje tej ustawy.
Tusk: dwa numery telefonów, które powinny utkwić w głowach uczniów
Tusk zwrócił się do ministry edukacji, aby w szkołach "była maksymalnie dostępna informacja" o numerach alarmowych. Szef rządu wskazał numer 112 oraz 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.
- Niestety, mamy powody sądzić, że agresorzy, w tym dzisiejszy zabójca, to także ofiary przemocy psychicznej. Czasami będą to przypadki w domu, czasami w szkole, ale musimy mieć świadomość, że możliwość dotarcia do psychologa i pełna informacja, że na ratunek to jest 112, na wsparcie to jest 116 111 - przekonywał. - Mówię tylko o tych dwóch telefonach, które powinny utkwić w głowach wszystkich uczennic, wszystkich uczniów - podkreślił Tusk.
Premier prosił też ministrę zdrowia Jolantę Sobierańska-Grendę i szefa kancelarii Jana Grabca, aby informowali go o konieczności zwiększenia efektywności telefonu zaufania. - Jeśli będą potrzebne jakieś środki, mam do dyspozycji niedużą rezerwę, której nie zawaham się oczywiście użyć - poinformował Tusk.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
Tusk: cała Polska powinna usłyszeć o ich bohaterstwie
Tusk przekazał wyrazy współczucia dla rodziny zmarłej pracownicy szkoły w miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem. - Zginęła od zadanych ciosów nożem. Jej życia, mimo starań, nie udało się uratować. Pozostawiła dwójkę dzieci - powiedział. Poinformował, że zwrócił się do szefa MSWiA i szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, żeby "bez żadnej zwłoki roztoczyć pełną opiekę nad rodziną zabitej pracownicy szkoły".
- Chciałbym także przekazać najwyższe słowa uznania dla dyrektora szkoły i nauczycielki. Jak wiecie państwo, oboje odnieśli rany, na szczęście niezagrażające ich życiu (...). Dzisiaj cała Polska powinna usłyszeć o ich bohaterstwie, bo tak trzeba to nazwać - podkreślił Tusk.
Jak opisał premier, "nie zawahali się zaryzykować swojego życia, żeby nie doszło do jeszcze większej tragedii".
17-latek "szukał informacji, jak zorganizować krwawe wydarzenie"
Oprócz wydarzeń spod Wyszkowska i w Ostrołęce szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował na czwartkowej konferencji prasowej o jeszcze jednej sytuacji. Jak powiedział, "w miejscowości Sierpc zatrzymano wczoraj 17-latka, który mówił na terenie szkoły, że planuje zrobić coś niebezpiecznego, że planuje zrobić komuś krzywdę". - Nauczyciele bardzo szybko zgłosili tę kwestię na policję. U 17-latka znaleziono dwa noże, spakowane do tego, aby przeprowadzić atak - ujawnił.
- Na zabezpieczonych nośnikach elektronicznych, znaleziono to, czego szukał w internecie ten młody człowiek. Szukał informacji, jak zorganizować krwawe wydarzenie - dodał minister.