Jest ruch obrońców w sprawie aresztu dla Ziobry

Zbigniew Ziobro
Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry
Źródło: TVN24
Mecenas Bartosz Lewandowski poinformował w czwartek o przekazaniu do Sądu Okręgowego w Warszawie zażalenia na postanowienie o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Obrońca posła PiS dodał, że wniósł również o wstrzymanie wykonalności tego postanowienia. 

O areszcie Zbigniewa Ziobry na okres trzech miesięcy - na wniosek prokuratora z zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej - Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował 5 lutego. Wówczas obrona byłego szefa MS zapowiadała złożenie zażalenia na postanowienie sądu.

Jeden z obrońców posła PiS, mec. Bartosz Lewandowski, przekazał w czwartek na X, że tego dnia przekazano ten dokument.

Zażalenie to środek odwoławczy od postanowienia sądu lub organu administracyjnego, wnoszony w terminie 7 dni od dnia doręczenia decyzji lub jej ogłoszenia. Pismo kieruje się do wyższej instancji, ale składa za pośrednictwem organu, który wydał decyzję.

Obrona Ziobry wnosi o wstrzymanie wykonalności postanowienia

W ocenie adwokata zarzuty, jakie śledczy zamierzają postawić Ziobrze, "nie są nawet w dużym stopniu uprawdopodobnione, a zatem nie ma możliwości orzeczenia jakichkolwiek środków zapobiegawczych". Zdaniem Lewandowskiego sąd "nie uwzględnił jednoznacznych dowodów świadczących o całkowitej niewinności" byłego ministra.  

Według komunikatu prokuratury w tej sprawie sąd wskazał na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez byłego ministra przestępstw dotyczących nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości, a także na obawę ukrywania się, utrudniania postępowania oraz grożącą surową karą.

Lewandowski poinformował też, że w zażaleniu wniósł o wstrzymanie przez Sąd Okręgowy w Warszawie wykonalności postanowienia do czasu jego uprawomocnienia. Wcześniej analogicznego wniosku, którego celem było zablokowanie podejmowania czynności zmierzających do poszukiwań Ziobry oraz ewentualnego wystąpienia z wnioskiem o europejski nakaz aresztowania do czasu rozpoznania zażalenia na areszt, nie uwzględnił Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa.

Obrońca Ziobry odniósł się w swoim wpisie także do zeznań Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości, który również jest jednym z podejrzanych w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości - przeznaczonego m.in. na pomoc ofiarom przestępstw. Jego wyjaśnienia poparte m.in. nagraniami stanowią - w ocenie prokuratury - ważny materiał dowodowy w postępowaniu dotyczącym tej sprawy.

Zdaniem mec. Lewandowskiego, wyjaśnienia Mraza można "bardzo łatwo obalić poprzez odwołanie do niekwestionowanych obiektywnych dowodów".

List gończy i ENA dla Ziobry

Po wydaniu postanowienia przez sąd rejonowy, prokuratura wydała za Ziobrą list gończy. Później zawnioskowała do Sądu Okręgowego w Warszawie o uruchomienie jego poszukiwań na podstawie europejskiego nakazu aresztowania

Prokuratura zamierza zarzucić byłemu szefowi MS z czasów rządów PiS, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Wśród innych zarzutów wobec Ziobry jest też to, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł dla CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej mimo braku podstaw prawnych.

Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Na podstawie przygotowanych zarzutów, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności. 

W listopadzie Sejm uchylił Ziobrze immunitet w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów. Wydane tego samego dnia postanowienie prokuratury o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu przez ABW byłego szefa MS, okazało się nieskuteczne z powodu nieobecności polityka PiS w Polsce. 

Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny. Oświadczył, że nie wróci do kraju do momentu, jak to określił, przywrócenia rzeczywistych gwarancji praworządności. Jednocześnie zapowiedział, że nie złoży mandatu poselskiego i będzie kontynuował swoją działalność polityczną. 

OGLĄDAJ: Wszystkie drogi prowadzą na Węgry. Co kamper ma wspólnego z pomaganiem pokrzywdzonym?
Zbigniew Ziobro

Wszystkie drogi prowadzą na Węgry. Co kamper ma wspólnego z pomaganiem pokrzywdzonym?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Aleksandra Sapeta/akr

Czytaj także: