Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował, że w czwartek prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wyłączenie sędziego Dariusza Łubowskiego od rozpoznania wniosku PK z 10 lutego o wydanie europejskiego nakazu aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry "wobec zachodzących okoliczności mogących wywoływać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w tej sprawie (art. 41 § 1 k.p.k.)".
W uzasadnieniu "wątpliwość co do bezstronności" Łubowskiego
Nowak dodał w komunikacie przesłanym reporterce TVN24 Katarzynie Gozdawa-Litwińskiej, że "w uzasadnieniu prokurator wskazał na szereg okoliczności uzasadniających wątpliwość co do bezstronności sędziego Dariusza Łubowskiego".
Jak napisał rzecznik PK, sędzia "orzekał w sprawie ściśle powiązanej, analogicznej procesowo, dotyczącej europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego". Przypomniał też, że 19 grudnia zeszłego roku sędzia ten uchylił ENA wydany wobec posła PiS i byłego ministra sprawiedliwości "pomimo tego, iż wcześniej, w tych samych okolicznościach i wobec tej samej osoby, wydał ENA i dwukrotnie ją zmodyfikował (a więc uznawał, iż istnieją podstawy do wydania ENA wobec podejrzanego objętego azylem politycznym)".
"W uzasadnieniu postanowienia o uchyleniu ENA znalazł się, zdaniem prokuratora, szereg twierdzeń i ocen nacechowanych politycznie. Sędzia wskazał, iż skoro Państwo Węgierskie uznało, że Marcin Romanowski jest w Rzeczypospolitej Polskiej prześladowany z przyczyn politycznych, to ocenę tę należy traktować jako dokonaną w dobrej wierze i ją w pełni respektować. Podobną ocenę o charakterze politycznym, nieznajdującą żadnych podstaw w materiale dowodowym, sędzia może przedstawić wobec znajdującego się w podobnej sytuacji podejrzanego Zbigniewa Ziobro" - przekazał Nowak.
"Charakter polityczny" części wypowiedzi
Dodał, że "również część wypowiedzi sędziego podczas posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa może być odbierana jako mająca charakter polityczny, zwłaszcza że stanowi powielenie twierdzeń podnoszonych przez polityków oraz środowisko związane z podejrzanym Zbigniewem Ziobrą".
"Z całą pewnością wypowiedzi te mogą w odbiorze zewnętrznym wywoływać wrażenie braku bezstronności sędziego oraz jego zaangażowania w bieżący spór polityczny, co z kolei może stanowić przesłankę do wyłączenia sędziego na podstawie art. 41 § 1 k.p.k." - wskazał.
Nowak napisał też, że "fakt istnienia przesłanek do wyłączenia sędziego z uwagi na brak bezstronności (w analogicznej sprawie dot. ENA wobec Marcina Romanowskiego) potwierdził Sąd Okręgowy w Warszawie w postanowieniu z dnia 12 stycznia 2026 r.". Dodał, że w uzasadnieniu sąd wskazał między innymi, że Dariusz Łubowski, "dając wyraz swoim poglądom politycznym, staje się sędzią podejrzanym o stronniczość, jeżeli jego poglądy lub, co więcej, uprzedzenia rzutują lub mogą rzutować na jego stosunek do jednej ze stron postępowania".
W środę Sąd Okręgowy w Warszawie informował, że wniosek o wydanie ENA wobec byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry trafił do referatu sędziego Łubowskiego, który we wtorek został odwołany z funkcji kierownika sekcji do spraw międzynarodowych do spraw z zakresu prawa karnego.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapytany w środę o przyczynę odwołania Łubowskiego, powiedział, że "ta sekcja nie działa prawidłowo od dawna", lecz w to nie ingerował. Dodał, że sytuacja ta wynikała z organizacji pracy sądu.
Żurek zaprzeczył też, by decyzja wiązała się z uzasadnieniem orzeczenia sędziego o uchyleniu ENA Romanowskiemu, w którym pada sformułowanie, że w Polsce panuje kryptodyktatura. Minister tłumaczył, że kierowana przez Łubowskiego sekcja była jednoosobowa, co - jego zdaniem - było niewłaściwe w realiach dużego sądu w stolicy, zwłaszcza w sprawach dotyczących europejskiego nakazu aresztowania.
Postanowienie sądu i list gończy
5 lutego Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie Ziobry, a 6 lutego prokurator wszczął poszukiwania listem gończym. Prokuratura wyjaśniła, że list gończy został wydany celem przeprowadzenia z udziałem Ziobry czynności procesowych, bo - jak wyjaśniono - nie udało się ich zrealizować z uwagi na nieustalenie miejsca pobytu podejrzanego.
Dzień wcześniej Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej o zastosowanie wobec Ziobry tymczasowego aresztu w śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Prokurator kierujący tym śledztwem, Piotr Woźniak, już wtedy zapowiedział list gończy za byłym ministrem, a następnie wniosek o ENA.
26 przestępstw
Prokuratura chce postawić byłemu szefowi resortu sprawiedliwości z czasów rządów PiS między innymi zarzuty, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Zdaniem śledczych Ziobro miał popełnić łącznie 26 przestępstw, między innymi wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Opracowała Justyna Sochacka/akr
Źródło: TVN24, PAP