Aleksander Kwaśniewski: Karol Nawrocki łamie konstytucję świadomie
Aleksander Kwaśniewski, prezydent Polski w latach 1995-2005, był w poniedziałek gościem "Kropki nad i" w TVN24, gdzie pytany był o ocenę prezydentury Karola Nawrockiego. - On działa niezgodnie z konstytucją w sprawach ambasadorów, on działa niezgodnie z konstytucją w sprawach Trybunału Konstytucyjnego, nie przyjmując ślubowania od prawidłowo wybranych sędziów. Znalazłoby się jeszcze pewno kilka dowodów, że to nie jest zgodne ani z literą konstytucji, ani z jej duchem - powiedział Kwaśniewski.
Jak podkreślił gość Moniki Olejnik, w tych sprawach "niewątpliwie prezydent Karol Nawrocki łamie konstytucję świadomie".
Konstytucja do refleksji
Kwaśniewski powiedział, że działania Nawrockiego powinny podlegać ocenie przez Trybunał Stanu. - Tylko że, niestety, stworzyliśmy instytucję, która jest niewydolna. Mówię o Trybunale Stanu, który jest politycznie wybierany - powiedział. Członków Trybunału Stanu wybiera Sejm spoza grona posłów i senatorów. Na jego czele stoi pierwszy prezes Sądu Najwyższego.
- Doświadczenia rządów PiS, a teraz działań prezydenta Nawrockiego, niewątpliwie powinny być asumptem do refleksji nad konstytucją, co tam zostało zapisane niezbyt dokładnie - a może bym powiedział nawet: bardzo naiwnie - że ludzie złej woli mogą tak łatwo nadużywać czy omijać przepisy konstytucji - powiedział były prezydent.
Kwaśniewski był przewodniczącym Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego w latach 1993-1995, a zatem odgrywał dużą rolę w powstaniu obecnej ustawy zasadniczej.
- Tę konstytucję budowaliśmy w duchu trochę tego właśnie Okrągłego Stołu, porozumienia różnych sił, gdzie zakładaliśmy, że jeżeli ktoś dochodzi do wysokiego stanowiska w Polsce, to jednak główną motywacją jest interes wspólny, dobro państwa, a nie jego egoistyczne cele, czy jego narcyzm, czy jego różnego rodzaju dewiacje - skomentował.
"Jesteśmy bezpieczniejsi, kiedy niezawisła Ukraina istnieje"
Gość Moniki Olejnik mówił też w programie o sytuacji międzynarodowej. - Sytuacja naszego bezpieczeństwa się pogarsza nie tylko ze względu na kontynuowanie agresywnej polityki przez Putina, ale także przez eskalowanie tej polityki, zarówno w stosunku do Ukrainy, (...) ale też te hybrydowe ataki na kraje NATO-wskie - wskazał.
- Drastycznie zagrożenie się nie zwiększyło, ale ono jest - ocenił Kwaśniewski. - Drugie zagrożenie jest nie mniej poważne. Otóż ostatnie wypowiedzi zarówno Donalda Trumpa, jak i jego wysłanników, czyli panów Witkoffa i Kushnera, świadczą o tym, że Stany Zjednoczone bliskie są oddania Ukrainy w ręce Putina - mówił.
Były prezydent podkreślił, że los Ukrainy to dla Polski "kwestia zupełnie fundamentalna". - My naprawdę jesteśmy bezpieczniejsi, kiedy niezawisła Ukraina istnieje i kiedy granica między Polską a tą wielką Rosją jest odsunięta o ponad tysiąc kilometrów na wschód - argumentował.
Zdaniem Kwaśniewskiego przywódca Rosji Władimir Putin będzie chciał wywrzeć presję na Polskę i Niemcy tej zimy, wywołując dużą falę ukraińskich uchodźców.
Mówił też, że Chiny, Rosja i USA chcą budować "nowy porządek". - Oni mają taką (...) wielką chęć, żeby tym światem zarządzać, żeby nie liczyć się z małymi, nie liczyć się z organizacjami międzynarodowymi, które tylko "zawracają głowę". Zarządzać, ustalić strefę wpływów, zasady, które mają służyć utrzymywaniu ich imperiów, ich wpływów politycznych - skomentował.