25 lat za brutalne zabójstwo taksówkarza

Sąd orzekł dla Adama O. wyrok 25 lat więzienia
Sąd orzekł dla Adama O. wyrok 25 lat więzienia
Źródło zdj. gł.: tvn24
25 lat więzienia - taki wyrok usłyszał w piątek Adam O., który który w grudniu 2011 r. zabił taksówkarza w podczęstochowskich Rędzinach, zadając mu 25 ciosów nożem. Wyrok, wydany przez Sąd Okręgowy w Częstochowie, nie jest prawomocny. Prokuratura, która domagała się dla oskarżonego dożywocia, rozważy apelację.

Adam O. w śledztwie przyznał się do winy. Zadał kierowcy wiele ciosów nożem po tym, jak doszło do nieporozumienia w sprawie zapłaty za kurs. Akt oskarżenia częstochowska prokuratura przesłała do sądu latem ub. roku. Proces toczył się z wyłączeniem jawności.

- Prokurator domagał się dla oskarżonego kary dożywocia. Rozważymy, czy składać apelację od tego wyroku - powiedział Tomasz Ozimek z Prokurtatury Okręgowej w Częstochowie.

25 ciosów nożem

20 grudnia 2011 r. późnym wieczorem przed jednym z hipermarketów w Częstochowie Adam O. zagadnął napotkanego taksówkarza, czy nie podrzuci go do domu - do Rędzin. Taksówkarz, mimo że był już po pracy i przyjechał tylko zrobić zakupy, zgodził się. Ustalili cenę za kurs - 50 zł. Spotkanie Adama O. z taksówkarzem i to, jak razem odjeżdżają taksówką, zarejestrowały kamery przemysłowe.Zabójca został zatrzymany dwa dni później w jednym z barów. Od razu przyznał się do winy. Według jego wyjaśnień doszło do sprzeczki pomiędzy nim a taksówkarzem. Pasażer, mimo, że miał pieniądze, zmienił zdanie i nie chciał już płacić za podwiezienie. Taksówkarz miał wtedy wyjąć nóż, żądając zapłaty, sprawca wyrwał nóż i zadał nim kierowcy 25 ciosów - wynika z ustaleń śledztwa.

Po zabiciu taksówkarza Adam O. wyciągnął jego zwłoki z samochodu i zostawił przy drodze. Zabrał mu portfel, w którym były dokumenty i 20 zł. Wsiadł do taksówki i pojechał nią do Częstochowy, zostawiając w jednej z peryferyjnych dzielnic.

Autor: jk/ja / Źródło: PAP

Czytaj także: