Radosław Piesiewicz został zatrzymany i przewieziony do katowickiej prokuratury. Czy rzeczywiście jest tak, jak napisał Roman Giertych, że prokuratura dała wiarę wyjaśnieniom Przemysława Krala? - Wiele na to wskazuje. Materiał, który jest ujawniany wraz z biegiem sprawy, sprawia wrażenie, jakby pochodził bezpośrednio od Przemysława Krala - skomentował Roch Kowalski (Polskie Radio 24). Jak stwierdził, "być może dzięki zeznaniom Krala prokuratura w końcu zdobyła argumenty, żeby wszcząć działania wobec Piesiewicza". Michał Szułdrzyński ("Rzeczpospolita") zwrócił uwagę, że "mamy trochę powtórkę z rozrywki - to jest podobna sytuacja do tej z Funduszem Sprawiedliwości, gdy mecenas Giertych dostarczył prokuraturze nagrania zrobione przez pana Mraza". - To jest sytuacja paradoksalna, bo czytałem krytykę ze strony profesora Matczaka, że Roman Giertych myli role, ale z drugiej strony można powiedzieć: gdzie jest prokuratura, skoro potrzeba Giertycha, żeby przyszedł i sprawę przyspieszył? - powiedział.