Premier Donald Tusk przekazał w piątek, że gen. Alexus Grynkewich potwierdził ekspertyzy amerykańskie, iż Rosja będzie gotowa do konfrontacji z Europą już w 2027 roku. Janusz Zemke w programie "Tak jest" podkreślał, że Amerykanie mówią o tym, że Rosja może być gotowa do zaatakowania któregoś z państw NATO, a nie o tym, że to zrobi. - Rosja, żeby miała zdolności do atakowania natowskich państw, to musiałaby najpierw pokonać Ukrainę, więc w interesie naszym jest to, że państwu temu pomagać - mówił były wiceszef MON. Piotr Szymański zwracał z kolei uwagę na zagrożenie dla Tajwanu ze strony Chin. - Tutaj głównym dylematem z perspektywy obszaru euroatlantyckiego jest to, czy Stany Zjednoczone zostaną dalej tak silnie zaangażowane w Europie, jak były - mówił główny specjalista Zespołu Bezpieczeństwa i Obronności, OSW.