Ma swoje dobre strony, ale ma swoje zasadnicze błędy, które nie pozwalają poprzeć tego projektu - mówił w "Rozmowie Piaseckiego" europoseł PiS Michał Dworczyk, komentując program SAFE. W jego ocenie środki z programu, ze względu na krótki czas ich wykorzystania, nie będą mogły stać się prawdziwym impulsem dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. - Do 2030 roku nie jesteśmy w stanie rozwinąć nowych linii produkcyjnych, stworzyć startupów ani nowych przedsiębiorstw zbrojeniowych - argumentował. Dworczyk był też pytany o przyszłość PiS. - Uważam, że licytacja z Grzegorzem Braunem donikąd nie prowadzi, ale nie mam poczucia, żeby ktoś z partii chciał się licytować - mówił. Dopytywany o wypowiedzi Przemysława Czarnka, stwierdził, że ma on wyraziste, twarde poglądy, ale - jak zaznaczył - nie licytuje się na tezy programowe. - Kluczowym zadaniem jest przyciągnięcie wyborców, którzy od nas odeszli - dodał. Pytany o stowarzyszenie, które europoseł wraz z Mateuszem Morawieckim mają rzekomo zakładać, powiedział, że "na razie jeszcze żadne nie powstało", a w samym PiS jest ich już kilka.