Ja bym oczekiwała nie tylko od prezydenta, ale od całego Prawa i Sprawiedliwości, że przeproszą za bezkrytyczne owacje na stojąco dla Donalda Trumpa - mówiła Agnieszka Pomaska (KO), komentując słowa prezydenta USA o pomocy sojuszników w Afganistanie. Tobiasz Bocheński (PiS) odpowiedział, że nie widzi powodu, dla którego jego ugrupowanie miałoby to robić. W jego przekonaniu "reakcja prezydenta Nawrockiego jest właściwa dlatego, że musimy bronić honoru i godności polskich weteranów, kombatantów i żołnierzy". Pytany, czy w Kancelarii Prezydenta będą kolejne kroki w tej sprawie, Jakub Banaszek (Kancelaria Prezydenta) odpowiedział, że "prezydent Nawrocki zareagował odpowiednio". Jego zdaniem "ta wypowiedź nigdy nie powinna paść", ale "ona nie dotyczyła bezpośrednio Polski, a podejścia Trumpa względem innych wojsk sojuszniczych". Tomasz Trela (Lewica) wyraził zdziwienie, "że PiS i Karol Nawrocki zachowują taką rolę poddańczą wobec Donalda Trumpa". - Sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi to nie sojusz Polski z Donaldem Trumpem. Trump przeminie, on z urzędu odejdzie - zaznaczył. Wojciech Machulski (Konfederacja) wskazał, że "musimy dbać o polskie interesy, bo Donald Trump zadba o interesy USA". Według Magdaleny Sroki (PSL) "Donald Trump nie jest łatwym partnerem i Karol Nawrocki wykazuje słabość".