Co za historia, co za wspaniała tenisistka! Kiedy w kwietniu Maja Chwalińska wygrała w Portugalii turniej rangi WTA 125 to była radość, bo awansowała na 118. miejsce w rankingu. Dwa miesiące później wystąpiła w finale wielkoszlemowego turnieju w Paryżu, a dzisiaj wygrywa turniej WTA 1000 w Wuhan i awansuje na jedenaste miejsce w światowym rankingu kobiecego tenisa. To, że Maja podbiła serca kibiców w Polsce, nie ulega wątpliwości ani nie dziwi; ale od kiedy dziś powitała kibiców w Wuhan po chińsku, oszaleli na jej punkcie również oni.<br/> <br/><strong>Ponadto w "Faktach":</strong><br/>- Wojsko i policja szukają obiektu, który miał spaść w okolicach Lublina<br/>- Zarzuty dla Piotra W., uczestnika protestu pod TK, który zaatakował legitymującą go policjantkę<br/>- 1200 zatrzymanych i 150 rannych policjantów - podsumowujemy protesty we Francji<br/>- Wybory w Izraelu za dziewięć dni; czy Netanjahu straci władzę?<br/>- Leon XIV wraca do zdrowia; odmówił z wiernymi modlitwę "Anioł Pański"<br/>- Zmiany w procedurach ratują życie oczekujących na przeszczep wątroby<br/>- PKP porządkuje numerację torów i peronów<br/> <br/>Wydanie prowadził Piotr Kraśko.