Jak nie "miesięcznica", to zadyma przed Trybunałem Konstytucyjnym: Antoni Macierewicz jest wszędzie tam, gdzie się dzieje i gdzie nie brakuje kamer. Tym razem nie wymachiwał paintballową strzeblą ani nie okazał się nad wyraz podobny do mężczyzny kradnącego wieniec ze skrzyni dostawczego roweru, ale swoje zrobił, nawołując "wszystkich z Polski", by przybyli pod gmach TK "bronić niepodległości". Przy czym nie jest przesądzone, że niepodległość potrzebuje obrońców "z Polski", bo trudu jej obrony być może mógłby w pojedynkę podjąć się poseł Gosek, który ostrzega, że bierze na klatę 120 kilogramów. Z drugiej strony, gdyby niepodległość okazała się cięższa, może się przydać jakiś "zahartowany w bojach" bohater, którego ominąć żaden wróg niepodległości nie da rady. Choćby Bogdan Święczkowski, który jako prezes TK udowodnił już, że dopóki on jest prezesem, żaden sędzia nie wejdzie do pokoju, do którego prawa wstępu broni właśnie on, prezes Święczkowski.<br/> <br/><strong>Ponadto w programie:</strong><br/>- Detektyw Rutkowski panaceum na kłopoty Michała Kołodziejczaka<br/>- Karol Nawrocki mruga do Grzegorza Brauna<br/>- Zarwana podłoga, nieproszeni goście i nieugaszone pragnienie<br/>- "Koryto" - magiczne słowo na lewicy<br/>- Kościelna "skarbówka" i awantura o proboszcza<br/>- "Główny chemik" z Meksyku usłyszał wyrok<br/>- Papierosowa prohibicja w Tczewie<br/>- Polacy zaprojektują Filipińczykom figurę Chrystusa<br/>- Nocna bitwa o prywatne zoo<br/>- Numeryczna rewolucja na kolei