Jarosław Kaczyński zaczął swoje sobotnie przemówienie przed Trybunałem Konstytucyjnym od stwierdzenia, z którym każdy pewnie by się zgodził, a mianowicie, że to był piękny dzień. Rzeczywiście, pogoda w Warszawie była iście złoto-polsko-jesienna. Z pozostałymi tezami prezesa PiS można by już jednak dyskutować, na przykład gdy przekonywał, że za rządów Zjednoczonej Prawicy de facto pod jego wodzą praworządność miała się w Polsce świetnie i nikt z obozu władzy nie podnosił na nią ręki. O tym, że było inaczej, świadczyły choćby masowe protesty organizowane w czasie rządów PiS. Ten, do którego uczestników Kaczyński przemawiał w sobotę, w niczym tamtych nie przypominał.<br/> <br/><strong>Ponadto w "Faktach":</strong><br/>- Uczestnik protestu przed TK napadł na policjantkę; policja publikuje wideo<br/>- Trump znosi sankcje na Rosję, Tusk ostrzega przed eskalacją<br/>- Nie ustają protesty młodzieży we Francji<br/>- Papież Leon XIV wyszedł ze szpitala po operacji usunięcia nowotworu płuca<br/>- Wstrząsające sceny w podwarszawskim szpitalu<br/>- Maja Chwalińska górą w meczu z Igą Świątek<br/>- Rekordowo krótka kariera rzeczniczki Donalda Trumpa<br/>- Tczew i pomysł papierosowej prohibicji<br/>Wydanie prowadził Piotr Kraśko.