Dwa wieżowce zbudowane w centrum Warszawy, na gruncie powiązanej z ludźmi Prawa i Sprawiedliwości spółki Srebrna, miały być symbolem władzy partii Jarosława Kaczyńskiego - tak twierdzi jeden z rozmówców Kacpra Sulowskiego. Inwestycja Srebrnej stała się jednak symbolem władzy, za czasów której biznesowe rozmowy prowadzi się w siedzibie rządzącej partii. A z rozmów tych, które nagrał jeden z kontrahentów, wynika, jak bardzo przenikały się światy polityki i biznesu. Za rządów Zjednoczonej Prawicy prokuratura odmówiła śledztwa, które miałoby wyjaśnić, czy przedsiębiorca, który przygotowywał inwestycję, a nie dostał za to pieniędzy, padł ofiarą oszustwa. Obecnie prokuratura na nowo prowadzi tę sprawę, a reporter "Czarno na białym" wylicza, które okoliczności związane z aferą Srebrnej nie zostały jak dotąd wyjaśnione.