Pobicie ratownika w Pasłęku. Wyrok bezwzględnego więzienia dla sprawcy

Doszło do ataku na ratownika medycznego (zdjęcie ilustracyjne)
Ratownicy medyczni przeszli kurs samoobrony. Coraz częściej w ich fachu spotykają się z agresją
Źródło wideo: Stefania Kulik | Fakty po południu TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na pół roku pozbawienia wolności skazał Sąd Rejonowy w Elblągu mężczyznę, który w kwietniu w Pasłęku pobił ratownika medycznego. Dodatkowo musi zapłacić pobitemu nawiązkę.

O wyroku poinformował sędzia Arkadiusz Kuta, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. Sąd Rejonowy w Elblągu uznał Tomasza M. za winnego naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, jakim jest ratownik medyczny, i skazał na pół roku więzienia. Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza groziła mu znacznie surowsza kara - nawet do trzech lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 9 kwietnia. Tomasz M. był transportowany karetką pogotowia ratunkowego do szpitala w Elblągu. Był pijany. Podczas przejazdu przez Pasłęk zaatakował ratownika medycznego. Zanim doszło do napaści, mężczyzna odpiął pasy bezpieczeństwa. Chwilę później bez powodu dwa razy zaciśniętą pięścią uderzył ratownika medycznego w brzuch i klatkę piersiową. Ratownik nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Tomasz M. tłumaczył potem, że napaść na ratownika wynikała właśnie z upojenia alkoholowego.

"Bufor frustracji społeczeństwa"

Przemoc wobec nie tylko ratowników medycznych, ale w ogóle pracowników służby zdrowia jest dużym problemem.

Marcin Soboń z Krajowej Rady Ratowników Medycznych mówił w TVN24, że ratownicy codziennie spotykają się z agresją słowną, często też fizyczną.

- Jesteśmy pewnego rodzaju buforem frustracji społeczeństwa. Jesteśmy tymi pierwszymi na linii, bardzo często tymi pierwszymi, z którymi ludzie się spotykają jako z systemem ochrony zdrowia. I oni, którzy nie mogli się dostać na przykład do lekarza rodzinnego, do poradni specjalistycznej próbują w ten sposób uzyskać pomoc przez ratownictwo medyczne, przez szpitalny odział ratunkowy. - tłumaczył.

Zgodnie z przepisami osoba wchodząca w skład zespołu ratownictwa medycznego, w trakcie wykonywania swoich obowiązków, korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: