Ewakuacja komisariatu w Iławie. Z podejrzanej paczki wydobyła się substancja, policjant ranny
"We wtorek wieczorem do budynku Komendy Powiatowej Policji w Iławie przyszła kobieta, która przyniosła ze sobą paczkę, oznaczoną symbolami sklepu internetowego. Poinformowała, że otrzymała tę przesyłkę, choć jej nie zamawiała" - napisała policja w komunikacie.
Jak dodano, kobieta przekazała paczkę policjantowi i "w trakcie jej przemieszczania i próby obejrzenia doszło do gwałtownego rozszczelnienia paczki i wydobycia się na zewnątrz substancji, która zraniła policjanta w twarz".
"Na miejsce wezwana została karetka pogotowia, by udzielić pomocy policjantowi oraz straż pożarna i policyjni pirotechnicy, by dokładnie sprawdzić zawartość paczki i wykluczyć ewentualne zagrożenie. Budynek komendy został ewakuowany na czas prowadzonych działań. Równolegle prowadzone są czynności mające ustalić nadawcę przesyłki" - napisano.
Po godzinie 1 w nocy funkcjonariusze mogli bezpiecznie powrócić do budynku jednostki.
- Czynności w tej sprawie trwają, kobieta została przesłuchana. Wykluczono celowe działanie wymierzone w KPP w Iławie. Policjanci ustalają nadawcę przesyłki i powody, dla których została ona wysłana kobiecie - powiedział podkom. Tomasz Markowski, rzecznik prasowy KWP w Olsztynie.
Iława. Nieznana substancja w paczce
W środę rano młodszy aspirant Anna Sznarkowska z Komendy Powiatowej Policji w Iławie potwierdziła w rozmowie z TVN24, że stan poszkodowanego policjanta jest dobry.
- Dziś opuścił szpital w Iławie - przekazała policjantka.
Zapytana o substancję, która znajdowała się w paczce, odpowiedziała, że na ten moment jest to substancja nieznanego pochodzenia. Niewykluczone, że to gaz pieprzowy.
- Na pewno nie ma zagrożenia biologicznego ani radiologicznego. To pozwoliło na powrót funkcjonariuszy do jednostki - podała młodszy aspirant Anna Sznarkowska.
Reporter TVN24 Mariusz Sidorkiewicz, opisując okoliczności zdarzenia w rozmowie z policjantką, powiedział, że paczka, z którą kobieta przyszła na komendę wyglądała na dostarczoną przez kuriera i była przeznaczona dla niej. Na opakowaniu znajdowały się jej dane. Wszystko wskazuje na to, że ktoś ją podrzucił kobiecie, a sama przesyłka była sfałszowana.
Młodszy aspirant Anna Sznarkowska, odpowiadając na tę kwestię, powiedziała tyko, że "kobieta zgłosiła się na komendę z paczką, której nie zamawiała". Dodała, że "w trakcie sprawdzania doszło do rozszczelnienia paczki i zranienia części twarzy u funkcjonariusza".
Dalsze okoliczności są wyjaśniane przez policję i prokuraturę.
- Dziś wszczęte zostanie śledztwo w sprawie sprowadzenie zagrożenia w postaci eksplozji i spowodowania uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza policji - przekazał Piotr Budziejewski z Prokuratury Rejonowej w Iławie.
Służby wykluczyły zagrożenie w budynku
"Sprawdzenia w budynku Komendy Powiatowej Policji w Iławie wykluczyły występowanie ryzyka skażenia czy zagrożenia pirotechnicznego" - przekazała KWP w Olsztynie przed godziną 1 w nocy.
"Trwają czynności związane z ustaleniem wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Policjant, który został zraniony, po opatrzeniu na miejscu został przewieziony do szpitala dla zapewnienia odpowiedniej opieki. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo" - oświadczyła policja.
Wcześniej redakcja Kontakt24 skontaktowała się w tej sprawie z zespołem prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - Paczka rozszczelniła się dyżurnemu prosto w twarz. Uskarżał się na pieczenie twarzy i oczu. Na miejsce została zadysponowana karetka i straż pożarna. Policjant został opatrzony na miejscu, została mu udzielona pomoc medyczna - poinformował starszy sierżant Karol Kiłyk.
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia i nagranie z miejsca zdarzenia.
Oficer prasowy KP PSP kpt. Wojciech Zagórski przekazał, że na miejsce zadysponowano dwa zastępy straży z grupy chemicznej z Olsztyna. Wedle jego wiedzy, strażacy mieli rozpoznać substancję, ale nie posiadał informacji, czym ona była.
Strażak poinformował też, że na komisariacie w chwili zdarzenia przebywało pięciu policjantów i kobieta. Jedna osoba została poszkodowana. Na miejsce ze strony straży w Iławie udał się komendant i jego zastępca.