"Dziś w Londynie natrafiłem na dziwny rajd rowerowy" - pisze na Kontakt TVN24 pan Włodzimierz Ferka i przesyła zdjęcia setek roześmianych golasów beztrosko pedałujących przez centrum miasta. To nie zjazd nudystów, ale specyficzna próba zwrócenia uwagi na problem uzależnienia człowieka od samochodu i ropy.
Jak podkreślają organizatorzy, rajd golasów to nie tylko pokojowy protest przeciw "kulturze samochodu", ale także okazja do pokazania siły ludzkiego ciała.
Przejazd nagich rowerzystów przez Londyn był ukoronowaniem większej akcji. Podobne rajdy odbywały się codziennie od 6 czerwca w kilkudziesięciu miastach Wielkiej Brytanii.