Wołodymyr Zełenski: przekaźniki rosyjskich dronów na Białorusi nie działają

Wołodymyr Zełenski
Siewiera: to jest element psychologicznej operacji wciągania Białorusi w wojnę
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: X/@ZelenskyyUa
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Białoruś wyłączyła przekaźniki wykorzystywane do sterowania rosyjskimi dronami - poinformował prezydent Ukrainy. Wcześniej Wołodymyr Zełenski postawił Alaksandrowi Łukaszence ultimatum, w którym zagroził, że jeśli strona białoruska nie zdecyduje się na ich demontaż, Ukraińcy zrobią to sami.

- Według informacji, które przekazali mi naczelny dowódca [Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrski - red.] a także wywiad, od 22 czerwca odpowiednie przekaźniki przestały działać na terytorium Białorusi - przekazał Zełenski, odnosząc się do przekaźników wykorzystywanych do sterowania rosyjskimi dronami znajdujących się na terytorium północnego sąsiada Ukrainy.

- Czy zostały zdemontowane, czy nie, ja, mówiąc szczerze, jeszcze nie wiem. Ale pracujemy nad tym i bardzo uważnie to śledzę - i otrzymuję codzienne, odpowiednie raporty. Faktem jest, że te przekaźniki dziś nie działają - oznajmił prezydent Ukrainy.

Sprawę skomentowała liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. "Ultimatum prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dla Łukaszenki zadziałało" - czytamy w jej wpisie na X. "Ukraina pokazała, jak postępować z dyktatorami z pozycji siły" - dodała.

Łukaszenka przeprasza Zełenskiego

W połowie czerwca białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka przeprosił Zełenskiego za swoje ostre wypowiedzi pod adresem władz w Kijowie i zapewnił, że Białoruś nie zamierza podejmować żadnych działań militarnych wobec Ukrainy. Powiedział o tym w wywiadzie dla telewizji Al-Arabija, cytowanym przez agencję BiełTA.

- Jeśli Wołodymyr Zełenski poczuł się urażony, to przepraszam go za te słowa. Być może nie należało tego mówić, biorąc pod uwagę, że prowadzi on wojnę. Może nie trzeba było mówić o tym tak ostro - powiedział Łukaszenka.

Dodał, że była to reakcja na słowa dowódcy ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych Roberta Browdiego z 26 maja, że ukraińskie wojsko określiło już pierwszych 500 celów na terytorium Białorusi. Browdi powiedział też Łukaszence, żeby "nie lazł Ukrainie w oczy".

Łukaszenka w odpowiedzi zagroził atakiem na jeden "bardzo poważny" cel w Ukrainie, którego współrzędne Białoruś jakoby posiada.

Zełenski postawił ultimatum

Wcześniej przywódca Białorusi mówił, że jego kraj nie zamierza dać się wciągnąć w wojnę Rosji z Ukrainą. Wyraził też gotowość do spotkania z Zełenskim.

Według Zełenskiego w drugiej połowie 2025 roku Rosja rozmieściła na terytorium Białorusi system przekaźników do sterowania dronami uderzeniowymi, co zwiększyło możliwości atakowania przez rosyjską armię północnych obwodów Ukrainy. Zełenski powiedział też, że białoruskie przedsiębiorstwa dostarczały Rosji kluczowe komponenty do systemu rakietowego średniego zasięgu Oriesznik.

W miniony piątek, 19 czerwca, Zełenski dał Łukaszence tydzień na demontaż przekaźników, grożąc, że w przeciwnym razie zrobi to Ukraina.

OGLĄDAJ: "Świat Rosjan się zawalił". Wojna przeszła do serca Rosji
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: