Badała pacjentów po pijanemu. Sprawą lekarki zajęła się prokuratura

Sprawą zajmuje się prokuratura
Piotrków Trybunalski (woj. łódzkie)
Źródło: Google Maps

Śledczy z Piotrkowa Trybunalskiego prowadzą dochodzenie w sprawie lekarki, która miała po pijanemu badać pacjentów w jednej z miejscowych poradni zdrowia. - Działania prowadzone są w sprawie narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - informuje Magdalena Czołnowska, rzeczniczka piotrkowskiej prokuratury okręgowej.

Pierwsze informacje o tym, że 10 lutego w jednej z poradnii zdrowia w Piotrkowie Trybunalskim pracowała nietrzeźwa lekarka otrzymaliśmy na Kontakt24. Potwierdziła je aspirant sztabowy Izabela Gajewska, rzeczniczka piotrkowskiej komendy powiatowej policji. - Funkcjonariusze wykonali wszelkie niezbędne czynności w powyższej sprawie, a materiały z wykonanych czynności zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim - powiedziała policjantka.

Czytaj też: Pijana lekarka przyjmowała pacjentów na SOR. "Urządzenie wykazało ponad dwa promile alkoholu"

Prokuratura wszczęła dochodzenie 13 lutego. - Dotyczy ono narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pacjentki Leny W. i innych nieustalonych dotąd pacjentów, przez znajdującą się w stanie nietrzeźwości udzielającą pomocy lekarkę, na której ciążył obowiązek opieki, polegający na przeprowadzeniu diagnostyki pacjentów i określeniu sposobu leczenia - przekazuje Magdalena Czołnowska z Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.

Przestępstwo, za które grozi do pięciu lat więzienia

Prokurator Czołnowska poinformowała tvn24.pl, że postępowanie jest prowadzone obecnie w sprawie - a więc nikt na razie nie usłyszał zarzutów. - Dzieje się tak ze względu na konieczność wykonania kolejnych czynności procesowych - podkreśla rzeczniczka prokuratury.

Czytaj też: Pijany lekarz w przychodni. O sprawie zaalarmowała pacjentka

Zaznacza, że ze względu na dobro postępowania przygotowawczego nie może na obecnym etapie udzielić więcej informacji o sprawie.

Za przestępstwo polegające na narażeniu życia lub sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia Kodeks karny przewiduje karę do trzech lat więzienia. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki, kara jest wyższa i wynosi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: