Val Kilmer nie żyje

Val Kilmer (1994)
Val Kilmer nie żyje. Aktor miał 65 lat
Źródło: Reuters

Val Kilmer, znany z filmów takich jak "Top Gun", "The Doors" czy "Batman Forever", nie żyje - podał "New York Times". Hollywoodzki aktor miał 65 lat.

Przyczyną śmierci aktora było zapalenie płuc - podał "New York Times", powołując się na córkę Vala Kilmera, Mercedes Kilmer.

CZYTAJ WIĘCEJ: Val Kilmer o walce z rakiem

Znany z perfekcjonizmu

Urodzony w Los Angeles 31 grudnia 1959 roku, wykształcony w Juilliard School Val Kilmer był jednym z najbardziej znanych hollywoodzkich aktorów w latach 90., zanim liczne spięcia z reżyserami oraz współpracownikami i seria klap finansowych nadszarpnęły jego karierę. Z biegiem lat Kilmer zyskał reputację temperamentnego, intensywnego, perfekcjonistycznego, a czasem egoistycznego.

"Kiedy niektórzy ludzie krytykują mnie za to, że jestem wymagający, myślę, że to przykrywka dla czegoś, czego nie zrobili dobrze. Myślę, że próbują się chronić" - powiedział Kilmer gazecie "Orange County Register" w 2003 roku.

Val Kilmer (1994)
Val Kilmer (1994)
Źródło: Michael Tighe/Donaldson Collection/Getty Images

Zadebiutował w parodii szpiegowskiej "Ściśle tajne" (1984), a potem zagrał w komedii "Prawdziwy geniusz" (1985). Następnie zyskał sławę jako partner Toma Cruise'a w hicie z 1986 roku "Top Gun", gdzie zagrał lotnika morskiego - Toma "Icemana" Kazańskiego.

Kilmer pojawił się również w kultowym filmie Rona Howarda "Willow" (1988). Aktorka, z którą grał w tej produkcji, Brytyjka Joanne Whalley, została jego żoną w roku premiery filmu. Mieli dwójkę dzieci, rozwiedli się w 1996 roku.

Jedną z jego najtrudniejszych ról była rola Jima Morrisona w filmie Olivera Stone'a "The Doors" (1991). Aby przekonać Stone'a do obsadzenia go, Kilmer nakręcił ośmiominutowy film, na którym śpiewa i wygląda jak lider The Doors w różnych momentach jego życia. W filmie słychać prawdziwy śpiew aktora.

Film Stone'a zapoczątkował najbardziej spektakularne lata kariery Kilmera. W westernie "Tombstone" z 1993 roku zagrał rewolwerowca z Dzikiego Zachodu Doca Hollidaya. W 1995 roku odniósł dwa sukcesy komercyjne, grając u boku Ala Pacino i Roberta De Niro w kryminalnym dramacie "Gorączka" oraz zastępując Michaela Keatona w roli Batmana w "Batman Forever", trzeciej części z serii.

Seria finansowych klap i diagnoza raka

"Batman Forever" został chłodno przyjęty przez krytyków, a Kilmer został przyćmiony przez współgwiazdy - Tommy'ego Lee Jonesa i Jima Carreya. Kilmer wycofał się z kolejnego filmu o Batmanie. Reżyser Joel Schumacher nazwał wtedy aktora "najbardziej psychicznie zaburzonym człowiekiem, z jakim kiedykolwiek pracował".

Sytuacja Kilmera pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy wdał się w konflikt z Marlonem Brando podczas notorycznie problematycznej produkcji "Wyspa Doktora Moreau", która okazała się klapą w 1996 roku. "Są dwie rzeczy, których nigdy więcej nie zrobiłbym w swoim życiu" - powiedział później John Frankenheimer, reżyser filmu. "Nigdy nie wejdę na Mount Everest i nigdy więcej nie będę pracował z Valem Kilmerem" - dodał.

"Chicago Tribune" napisał w 1997 roku, że Kilmer był "członkiem klubu złych chłopców w Hollywood". Był również wielokrotnie nominowany do nagrody dla najgorszego aktora w corocznych nagrodach Razzie, honorujących najgorsze filmy.

Często jego życie osobiste przyćmiewało pracę. Spotykał się z wieloma znanymi kobietami, między innymi piosenkarką Cher i modelką Cindy Crawford.

Kilmer zagrał także w filmach "Duch i mrok" (1996) z Michaelem Douglasem, "Święty" (1997) z Elisabeth Shue, "Dotyk miłości" (1999) z Mirą Sorvino, "Czerwona planeta" (2000), "Jezioro Salton" (2002), "Aleksander" (2004) Stone’a i "Kiss Kiss Bang Bang" (2005) z Robertem Downeyem Jr. Rok później można go było oglądać w polskim westernie "Letnia miłość" Piotra Uklańskiego. Zagrał w nim razem z Bogusławem Lindą, Katarzyną Figurą i Karelem Rodenem.

Kilmerowi zdiagnozowano raka gardła w 2014 roku. Przeszedł radioterapię i chemioterapię, a także miał tracheostomię, która na stałe spowodowała, że ​​zaczął mówić chrapliwym głosem. Po chorobie nowotworowej jego filmy obejmowały sequel "Top Gun" oraz filmy "Pierwszy śnieg" (2017) i "Brudna kasa" (2020), w którym wystąpiła również jego córka Mercedes.

Phillips Noyce, który wyreżyserował film "Święty", powiedział "Chicago Sun-Times" w 1997 roku, że Kilmer "jest prześladowany przez zły wizerunek, ale większość z tego jest nieuzasadniona". "Prawdziwy Val Kilmer jest barankiem. I jest najciężej pracującym aktorem, jakiego kiedykolwiek widziałem" - dodał.

Czytaj także: