To najbardziej spektakularny powrót tego roku. Christy Turlington, która w latach 90. wraz z Cindy Crawford, Naomi Campbell, Lindą Evangelistą i Claudią Schiffer należała do elity supermodelek, została gwiazdą najnowszej kampanii reklamowej Calvina Kleina.
"Jej kształty przeczą jej metryce"
Wróciła do tej roli po 25 latach. Bowiem pierwszy kontrakt podpisała z amerykańską marką w 1988 roku i przez lata reklamowała dżinsy, perfumy, ubrania i bieliznę, a zdjęcia robili jej najlepsi fotografowie świata, m.in. Irving Penn, Bruce Weber, Juergen Teller czy Peter Lindbergh.
- Jestem dumna ze swoich zdjęć w bieliźnie z lat 90. Rozebrałam się wtedy dla Stevena Meisela i te fotografie lubię najbardziej ze wszystkich z całej mojej kariery. Miło jest po tylu latach być z powrotem w świecie Calvina Kleina - powiedziała amerykańskiemu magazynowi mody "Elle".
Tym razem modelka stanęła przed obiektywem Mario Sorrentiego w portorykańskim Vieques. - To było wspaniałe. Zrobiliśmy zdjęcia zarówno klasyczne, jak i sexy - oceniła zmysłową estetykę kampanii Calvin Klein Underwear na sezon jesień-zima 2013-14, która we wrześniu pojawi się w 20 krajach, m.in. USA, Hiszpanii, Australii, Korei i Wietnamie.
Turlington zastąpiła o 15 lat młodszą Larę Stone, co media chętnie podchwyciły. "Jej posągowe kształty przeczą jej metryce. Nie widać, że od pierwszej współpracy z Kleinem minęło ćwierć wieku" - zawyrokował "Daily Mail".
"Supermodelka narodziła się na nowo"
44-letnia Kalifornijka skromnie przyznała: - To jeden z piękniejszych związków w moim zawodowym życiu. "Daily Telegraph" był bardziej dosadny: "Jej 25-letni związek z Calvinem Kleinem trwa dłużej niż małżeństwa w Hollywood".
W nadchodzącym sezonie Turlington została też twarzą Prady i Jasona Wu. "Supermodelka narodziła się na nowo" - ogłosił "Vogue", który chętnie przypomniał, że legenda lat 90. przed laty bez żalu porzuciła modeling. W 1999 roku z wyróżnieniem skończyła studia filozoficzne na New York University, napisała książkę o jodze, zaczęła działać charytatywnie i wspierać kampanię "Every Mother Counts", by zwiększyć świadomość kobiet w ciąży w biednych krajach, m.in. w Afryce (sama ma dwójkę dzieci z aktorem Edwardem Burnsem).
Czy nigdy nie żałowała rozstania ze światem mody? - O Boże, nie! - wyznała trzy lata temu w "Daily Telegraph". - Bycie modelką to była zabawa, okazja, by zobaczyć świat. Ale duchowo i intelektualnie nie ma w tym zawodzie nic satysfakcjonującego.
Christy Turlington rozebrała się
Autor: am//bgr / Źródło: tvn24.pl