Zaginięcie 13-latka w gminie Rogowo w powiecie rypińskim (woj. kujawsko-pomorskie) zgłosiła jego mama. Już po dwóch godzinach udało się odnaleźć chłopca. Wyszedł z lasu i był w samej bieliźnie. Policjanci wyjaśniają teraz, co się stało.
Do zdarzenia doszło w piątek, 4 kwietnia. Matka 13-latka znalazła jego plecak na drodze i po godzinie 16 zgłosiła jego zaginięcie policji. Chłopiec został odnaleziony po godzinie 18.
- W samej bieliźnie wyszedł z lasu. Spotkał osoby postronne, którym przekazał numer do swojej mamy. Kobieta przyjechała na miejsce razem z policjantami - powiedział nam asp. sztab. Dorota Rupińska z Komendy Powiatowej Policji w Rypinie.
Dodał, że chłopiec miał powierzchowne zadrapania.
Policjanci wyjaśniają, co się stało
Funkcjonariusze brali po uwagę różne wersje tego, co się stało.
- Jedną z nich było uprowadzenie, ale podczas działań nie potwierdziliśmy tej wersji - tłumaczy Rupińska. - Cały czas prowadzimy czynności w tej sprawie - dodaje.
Jako pierwsze o sprawie poinformowało RMF FM.
Autorka/Autor: MAK/tok
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: shutterstock