Jak przekazała nam mł.asp. Małgorzata Frukacz z policji w Świeciu, do zdarzenia doszło w niedzielę (22 marca) na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Nowe Marzy w powiecie świeckim. Około godziny 11:30 policja otrzymała informację, że awionetka lądowała awaryjnie na autostradzie.
- Awionetką leciały dwie osoby, nikomu się nic nie stało - powiedziała nam policjantka.
Dodała, że awionetka znajduje się na pasie zieleni.
Pas ruchu w kierunku Łodzi na 88 kilometrze jest zablokowany, utrudnienia potrwają około dwóch godzin.
Powód, dla którego awionetka lądowała na drodze, nie jest jeszcze znany, na miejscu cały czas pracują policjanci.
Jak poinformował st. kpt. Adam Gwizdała z Komendy Powiatowej PSP w Świeciu, po awionetkę wysłano dwie lawety. - Skrzydła zostaną zdemontowane, a samolot w dwóch częściach zostanie przetransportowany do zakładu - przekazał strażak. Dodał, że pilot zgłaszał awarię w trakcie lotu, jednak jej dokładny typ nie jest jeszcze znany.
W maszyny dla bezpieczeństwa zostało też wypompowane paliwo. Została też zabezpieczona próbka cieczy, która zostanie wysłana do badań.
Jak przekazał rzecznik KW PSP w Toruniu TVN24, pilot zauważył usterkę silnika i bał się, że paliwa może mu zabraknąć, dlatego zdecydował się na awaryjne lądowanie. - Wszystko odbywało się w kontakcie z wieżą - przekazała reporterka TVN24.
Maszyna jest powoli demontowana i zostanie zabrana z pobocza.
Okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśniają specjaliści, którzy sprawdzą stan maszyny.
Autorka/Autor: ms
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24