TVN24 | Kraków

Turyści weszli na wciąż zamarznięte Morskie Oko. "Wszystko zaczyna topnieć"

TVN24 | Kraków

Autor:
wini
Źródło:
TVN24 Kraków
Zimą skrót w poprzek tatrzańskiego jeziora nie jest niczym dziwnym
Zimą skrót w poprzek tatrzańskiego jeziora nie jest niczym dziwnymTVN24
wideo 2/5
TVN24Zimą skrót w poprzek tatrzańskiego jeziora nie jest niczym dziwnym

W Tatrach panują bardzo trudne warunki pogodowe. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ogłosiło trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Mimo to, kilkoro turystów zdecydowało się wejść na wciąż jeszcze zamarzniętą taflę Morskiego Oka.

Obecnie Morskie Oko jest jeszcze nadal zamarznięte, jednak jak podaje TOPR temperatura powietrza w tym rejonie jest już dodatnia, wynosi niecałe trzy stopnie Celsjusza. Dlatego wchodzenie na topniejący lód jest bardzo ryzykowne.

- W okresie dużych mrozów, gdy powierzchnia stawów tatrzańskich jest zamarznięta, czasami jest to najbezpieczniejszy sposób przekroczenia danego terenu, kiedy chodzenie pod zboczami może grozić wyzwoleniem lawiny. Stąd też ten skrót w poprzek stawu nie jest niczym nadzwyczajnym. Jednak w chwili obecnej należy pamiętać, że wszystko zaczyna topnieć, są temperatury dodatnie i możemy się natknąć na przykrą niespodziankę w postaci topniejącego śniegu i wody, która znajduje się na tafli lodu – tłumaczy przewodnik tatrzański Zdzisław Chmiel.

Na przysłanym do naszej redakcji nagraniu widać kilkoro turystów, którzy weszli na taflę jeziora. Część z nich została przy brzegu, niektórzy wyszli na sam środek zbiornika.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Interwencje TOPR

Warunki w górach są trudne, a ratownicy TOPR mają bardzo dużo pracy. Tylko w sobotę zostali wezwani do kilku interwencji. Większość z nich miała związek z narciarstwem skiturowym.

W Dolinie Starorobociańskiej narciarka upadła, uderzając klatką piersiową o kamienie. Musiała zostać przewieziona do szpitala. Kolejne interwencje ratowników dotyczyły zwichniętej nogi oraz wbitego w łydkę raka. Po godzinie 20 o pomoc poprosiła dwójka turystów, która zabłądziła w rejonie Czerwonego Wierchu.

- Powyżej 1600 metrów nad poziomem morza panuje teraz trzeci stopień zagrożenia lawinowego, czyli bardzo wysoki stopień. Widoczność jest bardzo zła, więc wybieranie drogi podejścia też jest bardzo trudne. Można wejść w nieodpowiednie miejsce i spowodować zejście lawiny – mówi Mieczysław Ziach, ratownik TOPR.

Autor:wini

Źródło: TVN24 Kraków

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości