Było po godzinie 3 w nocy z 17 na 18 marca, gdy w miejscowości Skrzydlna niedaleko Limanowej rozległ się głośny huk. Jego przyczyną okazał się samochód, który z impetem wjechał do rowu, zatrzymując się na boku. W pojeździe znajdowało się trzech nastolatków.
Kierowca był pijany
"Ze wstępnych ustaleń wynika, że 19-letni kierujący pojazdem marki Ford, z nieustalonych na chwilę obecną przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu. Kierujący był nietrzeźwy - badanie wykazało 1,2 promila alkoholu w organizmie" - poinformowała w komunikacie limanowska policja.
Po wypadku do szpitala trafiło dwóch nastolatków. Jeden z nich doznał poważnych obrażeń ciała. Wciąż znajduje się w stanie zagrażającym życiu.
Jak przekazała policja, w piątek 20 marca sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 19-letniego kierowcy na dwa miesiące.
Opracował Bartłomiej Plewnia /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: małopolska policja