30-letni Ukrainiec jechał pod prąd polską autostradą, a następnie na przejściu granicznym w Korczowej próbował przedostać się na Ukrainę. Podjechał jednak do bramek dla podróżujących zza wschodniej granicy na teren Polski. Okazało się, że mężczyzna był kompletnie pijany.
Mężczyzna przyjechał na przejście graniczne w nocy z poniedziałku na wtorek.
– 30-latek najpierw jechał autostradą A4 pod prąd, następnie próbował wjechać na pasy służące do kontroli granicznej podróżnych przyjeżdżających do Polski, a nie z niej wyjeżdżających – relacjonuje Anna Michalska z referatu prasowego Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Ponad trzy promile
Strażnicy graniczni zatrzymali mężczyznę i wezwali policję. – Funkcjonariusze potwierdzili podejrzenia, że obywatel Ukrainy jest pod wpływem alkoholu – informuje Michalska.
Badania alkomatem pokazały u mężczyzny ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku z tym kierowca został przekazany policji.
Autor: wini / Źródło: TVN24 Kraków
Źródło zdjęcia głównego: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej