Spór w Grojcu w powiecie oświęcimskim dalej trwa. Parafianie nie poddają się i liczą na to, że odwołany proboszcz z parafii św. Wawrzyńca wróci na stanowisko. Kuria 2 października wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że jego odwołanie jest wynikiem procesu kanonicznego. Wskazano wtedy jedynie, że powodem są "poważne nieprawidłowości w wypełnianiu urzędu".
W niedzielę 4 października biskup spotkał się wieczorem z radą parafialną, ale wierni otoczyli kościół i nie chcieli go wypuścić.. To udało się dopiero po mediacjach przy udziale policji. Po zajściach kuria wydała kolejne oświadczenie. Zaznaczyła w nim m.in. że nie może wskazać dokładnej przyczyny odwołania ze względu na ochronę prywatności księdza Zborka.
Oświadczenie byłego proboszcza, odpowiedź kurii
Dokładnie o przyczynach poinformował sam kapłan 13 października poprzez oświadczenie na stronie parafii. Zaznaczył, że odprowadzał pieniądze należne kurii za drugą i trzecią mszę sprawowaną tego samego dnia - zgodnie z obowiązującymi przepisami regulującymi kwestie ofiar.
Dzień później kuria odniosła się do przekazanych informacji. Wskazała, że ksiądz Zborek m.in. spalił księgi intencji mszalnych oraz wbrew prawu kanonicznemu odprawiał więcej Mszy świętych niż mógł - nawet sześć jednego dnia.
Ks. Zborek w swoim oświadczeniu także wspomniał o spaleniu księgi, nie podając jednak przyczyny takiego zachowania.
Zgodnie z prawem kanonicznym ksiądz może odprawiać jedną Mszę świętą dziennie. Na kolejne zgodę musi wydać biskup.
Wierni zbierają podpisy
Parafianie nie poddają się i wciąż wierzą, że władze kościelne przywrócą księdza Józefa Zborka na funkcję proboszcza, którą pełnił 29 lat. Uważają go za dobrego i uczynnego kapłana.
- Ludzie po prostu przylgnęli do tego proboszcza, do Kościoła. Dzieci, młodzież, starsi. On był zawsze, na każde zawołanie - mówi jedna z parafianek.
W tym tygodniu ksiądz Zborek nagrodę wójta gminy Oświęcim, który zdecydował się ujawnić (wcześniej na prośbę księdza trzymał to w tajemnicy), że ze swojej pensji były proboszcz od lat wspierał m.in. dzieci z ubogich rodzin.
Trwa zbiórka podpisów, a lista z nimi trafi niebawem do biskupa lub od razu do Watykanu.
Od kilku dni przed kościołem w Grojcu wisi też baner ze słowami poparcia dla kapłana.
Nowego proboszcza jeszcze nie ma, parafią tymczasowo zarządza wikary.