Uczą roboty w symulacji. Chcą obniżyć koszty

robot android shutterstock_2366378771_1
Profesor Jackowski o robotyzacji i Elonie Musku
Źródło wideo: TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Chiński startup DexForce wykorzystuje wirtualne środowiska do szkolenia robotów humanoidalnych. Firma przekonuje, że w ten sposób może uczyć je szybciej i taniej, niż przy zbieraniu danych od ludzi. Celem jest przygotowanie maszyn do samodzielnego wykonywania różnych zadań w fabrykach, biurach i domach.

W siedzibie firmy w Shenzhen na ekranie widać wirtualnego robota, który układa przedmioty na stole. Powtarza to samo zadanie, ale zmieniają się kąty ustawienia jego ramion, kolor stołu i przedmioty, którymi operuje.

Takie symulacje mają pomóc rozwiązać jeden z największych problemów branży: nauczyć roboty niezawodnego wykonywania użytecznej pracy bez pomocy człowieka. Maszyny muszą rozpoznawać otoczenie, poruszać się w nim i dostosowywać do zmieniających się warunków.

Jak DexForce szkoli roboty

DexForce tworzy oprogramowanie AI do symulowania środowiska fizycznego oraz modele mające przewidywać ruch przedmiotów i ich wzajemne oddziaływanie. Firma przygotowuje cyfrowe odwzorowanie miejsca pracy lub zadania, szkoli robota w symulacji, a następnie przenosi efekty tej nauki do rzeczywistych maszyn.

Podstawą tego podejścia są dane syntetyczne, czyli generowane w wirtualnym środowisku. Według firmy ich wykorzystanie jest szybsze i tańsze niż zbieranie danych od ludzi, którzy czasami muszą powtórzyć jeden ruch ponad 100 razy, aby dostarczyć odpowiedni materiał do szkolenia.

Szef DexForce Jia Kui powiedział Reutersowi, że oparcie nauki wyłącznie na danych z rzeczywistego świata wymagałoby 10 bilionów przykładów, aby osiągnąć tak zwaną fizyczną ogólną sztuczną inteligencję. Chodzi o zdolność robota humanoidalnego do wykonywania na polecenie nowych zadań w nieznanym otoczeniu. To szacunek przedsiębiorcy.

Roboty robią kawę, oprogramowanie trafia do producentów

Roboty humanoidalne wykorzystujące rozwiązania DexForce przygotowują kawę i obsługują klientów w centrach handlowych oraz miejscach odwiedzanych przez turystów w ponad 15 chińskich miastach.

Z oprogramowania firmy korzystają chińscy i zagraniczni producenci. Reuters wymienia między innymi Toyotę, Samsunga, Panasonica, Foxconna, Haiera i Hisense.

Startup zatrudnia około 500 osób. W ostatniej rundzie finansowania serii B pozyskał miliard juanów, czyli 147 milionów dolarów, przy wycenie przekraczającej 10 miliardów juanów. Wśród inwestorów są Lenovo Capital, inwestycyjne ramię Lenovo, Lens Technology oraz kilka państwowych funduszy.

Branża robotów potrzebuje danych

Większość chińskich producentów robotów łączy dane z symulacji z danymi ze świata rzeczywistego. Wielu z nich wskazuje, że dostęp do wysokiej jakości materiałów szkoleniowych pozostaje jedną z głównych barier rozwoju.

W Chinach powstają dziesiątki ośrodków zbierających dane do szkolenia robotów humanoidalnych. Jak opisuje Reuters, ich budowa wiąże się z wysokimi kosztami, a działalność często w dużym stopniu zależy od państwowych dotacji.

DexForce założył w 2021 roku Jia Kui, profesor zajmujący się uczeniem maszynowym na Chińskim Uniwersytecie Hongkongu w Shenzhen. Bloomberg informował, że firma rozważa debiut giełdowy w Hongkongu. Jia odmówił komentarza w tej sprawie.

Źródło: Reuters
Zobacz także: