Ocalali, młodzież, politycy. Marsz Żywych w Oświęcimiu

Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu
Marsz Żywych wyruszył tzw. "drogą śmierci"
Źródło: TVN24
Marsz Żywych przeszedł spod bramy z napisem Arbeit Macht Frei w Auschwitz do obozu Auschwitz II-Birkenau. Żydowska młodzież z różnych krajów i uczniowie z Polski upamiętnili ofiary Holokaustu oraz zamanifestowali sprzeciw wobec antysemityzmu. W tym roku z powodu wojny na Bliskim Wschodzie do Polski przyleciała mniejsza liczba delegacji z Izraela niż zwykle.

Według organizatorów, wydarzenie zgromadziło około sześciu tysięcy osób. Marsz został poprzedzony konferencją prasową z udziałem osób, które przeżyły antysemickie ataki w Bondi Beach, Manchesterze oraz Waszyngtonie.

Obecni byli też Ocalali i ich rodziny. - Chciałbym powiedzieć, że nawet w obliczu wzrostu antysemityzmu ludzie powinni się wzajemnie tolerować. Ludzie są różni i potrzebna jest wzajemna tolerancja, a nie okazywanie wzajemnej nienawiści. Marsz żywych ma na celu przekazanie pochodni młodszemu pokoleniu, aby kontynuowało tę spuściznę – mówił w rozmowie z TVN24 Harry Rappert, syn Ocalałego.

Jeden z Ocalałych jest na marszu po raz 22.

Uroczystość tradycyjnie odbywa się w Dniu Pamięci o Ofiarach Zagłady (Jom Ha-Szoa), związanym z wybuchem powstania w getcie warszawskim. Jego data w kalendarzu gregoriańskim jest ruchoma. W tym roku przypada 14 kwietnia.

Uczestnicy Marszu Żywych w byłym niemieckim obozie Auschwitz II w Brzezince
Uczestnicy Marszu Żywych w byłym niemieckim obozie Auschwitz II w Brzezince
Źródło: PAP/Jarek Praszkiewicz

Organizatorzy - międzynarodowa organizacja March of the Living – podali, że w wydarzeniu wzięło udział ponad 6 tys. uczestników z kilkudziesięciu krajów, w tym kilkuset Polaków i około 40-50 ocalałych z Holokaustu.

Byli wśród nich przedstawiciele Światowego Kongresu Żydów, osoby, które przeżyły ataki o podłożu antysemickim, przedstawiciele organów ścigania i służb wywiadowczych różnych krajów, a także byli zakładnicy więzieni przez islamską organizację Hamas.

Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu
Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu
Źródło: PAP/Jarek Praszkiewicz

"Wśród tych murów, łatwiej o refleksję"

Marsz Żywych tradycyjnie wyruszył wczesnym popołudniem spod bramy głównej byłego niemieckiego obozu Auschwitz I do pomnika ofiar, który znajduje się między ruinami dwóch największych komór gazowych i krematoriów w byłym Auschwitz II-Birkenau.

W tegorocznym marszu uczestniczył między innymi ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose. Dziennikarzom powiedział, że w byłym obozie Auschwitz był wiele razy. Podkreślił, że jest inspirujące, jak miejsce bezsilności, beznadziei i braku głosu, daje siłę, głos, dumę oraz nadzieję.

Dyplomata opublikował wypowiedź na platformie X stojąc na terenie Miejsca Pamięci Auschwitz. Wskazał, że 85 lat temu Żydzi nie mieli żadnej siły, żadnego głosu i przyjaciół, którzy stanęliby po ich stronie. Obecnie mają własne państwo zdolne do obrony. Dzięki niemu mają głos. Mają też wielu przyjaciół, wśród których szczególnym jest prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. - Prawdziwa lekcja Holokaustu, jest taka, że naród żydowski nigdy więcej nie może być pozbawiony siły, by bronić się samemu - wskazał.

W marszu uczestniczyła niewielka grupa muzułmanów z krajów arabskich. Loay Alshareef, Egipcjanin mieszkający w Zjednoczonych Emiratach Arabskich powiedział, że chce pokazać, iż w regionie są muzułmanie pokojowo nastawieni do Izraela.

Wśród uczestników marszu był Bartek, uczeń z Lublina. - W tym miejscu dokonała się wielka tragedia. Zwyczajnie nie wiem, co powiedzieć. Wiem, że trafiali tu ludzie w moim wieku, także małe dzieci. Chcę im oddać hołd - powiedział.

Jego nauczyciel historii Rafał Paskudzki zaznaczył, że były niemiecki obóz Auschwitz jest miejscem, które robi ogromne wrażenie na uczniach, przygnębiające i smutne, ale też skłania ich do przemyśleń. - W tym miejscu, wśród tych murów, łatwiej o refleksję nad tym, co się tutaj wydarzyło wiele lat temu - dodał.

Syrena, minuta ciszy i modlitwy

Główną uroczystość przed pomnikiem ofiar obozu w byłym Auschwitz II-Birkenau rozpoczął dźwięk syreny i minuta ciszy, która była hołdem dla ofiar. Odczytany został Psalm 94 będący symbolicznym wezwaniem do Boga o sprawiedliwość. Zmówione zostały modlitwy kadisz i żałobna El male rachamim.

Marsz Żywych w Auschwitz. Pod obozem odmówiono modlitwę kadisz
Źródło: TVN24

Phillis Grennberg Heideman, prezydent Międzynarodowego Marszu Żywych, mówiła do młodzieży, że ich obecność jest świadectwem siły ludzkiego ducha i zaangażowania. - Wierzę, że (...) staniecie się strażnikami pamięci i tymi, którzy rozświetlają przyszłość - mówiła. Przewodniczący Międzynarodowego Marszu Żywych Shmuel Rosenman przypomniał o 6 milionach Żydów zgładzonych w Holokauście. Podkreślił, że to nie tylko historia, ale także ostrzeżenie. Świat znów jest niespokojny, a antysemityzm nie należy do przeszłości. - Dlatego musimy mówić jasno do przywódców świata: to jest wasza chwila. Nie jutro, teraz! Nie tłumaczcie nienawiści. Walczcie z nią. Nie ignorujcie jej. Powstrzymajcie ją - mówił. Podczas ceremonii na pomniku zapłonęło siedem pochodni, które symbolizują między innymi walkę z antysemityzmem, nadzieję i odrodzenie państwa Izrael. Jedną z nich zapalił ocalały z Zagłady 98-letni Nate Leipciger z Kanady, dla którego był to już 22. marsz. - Nie mieliśmy stąd wrócić, ale z łaski Boga jesteśmy tutaj. Spójrzcie na nas! (…) Nie będziemy więcej ofiarami. Mamy Izrael, który będzie walczył za nas i z nami. Odniesiemy zwycięstwo - podkreślił. Ostatnim akordem ceremonii był hymn Izraela. Po nim uczestnicy - Żydzi, w tradycyjnych niebieskich kurtkach ortalionowych ze stylizowaną Gwiazdą Dawida, symbolem marszu, często otuleni flagami Izraela i swoich krajów, a także młodzi Polacy, powoli opuszczali historyczne miejsce. Pozostawili tam wiele małych, drewnianych tabliczek symbolizujących macewy - żydowskie nagrobki. Na nich umieszczali nazwiska swoich bliskich, którzy zginęli w Holokauście, lub pokojowe przesłania.

Marsz Żywych w Auschwitz. Oddano hołd ofiarom Holokaustu
Źródło: TVN24

Organizowany od 38 lat

Marsz Żywych to projekt edukacyjny, w którym Żydzi z różnych krajów, głównie uczniowie i studenci, odwiedzają miejsca Zagłady, utworzone przez Niemców podczas II wojny światowej na okupowanych ziemiach polskich. Poznają historię polskich Żydów, a także spotykają się między innymi ze Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata.

Przemarsz między byłymi obozami w święto Jom Ha-Szoa (Dzień Pamięci o Ofiarach Zagłady) jest kulminacją projektu.

Pierwszy marsz odbył się w 1988 roku. Kolejne odbywały się co dwa lata, a od 1996 roku - rokrocznie. W najliczniejszym uczestniczyło 20 tys. osób, w tym delegacje z prawie 50 krajów.

Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu
Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu
Źródło: PAP/Jarek Praszkiewicz

W Marszach uczestniczyli między innymi prezydenci: Polski, Izraela oraz Włoch, premierzy Polski, Izraela i Węgier, a także noblista Elie Wiesel oraz Rafi Eitan, który dowodził akcją ujęcia Adolfa Eichmanna, zbrodniarza odpowiedzialnego za masową zagładę Żydów.

Dotychczas trasę między byłymi obozami pokonało ponad 300 tysięcy osób.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, by więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. Polski Żyd Dawid Wongczewski, deportowany 20 czerwca z więzienia w Wiśniczu Nowym, był pierwszą śmiertelną ofiarą obozu. Zmarł w nocy z 6 na 7 lipca 1940 roku. 

Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu
Uczestnicy Marszu Żywych na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz w Oświęcimiu
Źródło: PAP/Jarek Praszkiewicz
OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: