Po strzelaninie na Rynku mężczyzna został zatrzymany na skrzyżowaniu ulicy Dietla i Stradomskiej. - Policjanci oddali do niego strzały, on odpowiedział ogniem w kierunku policjantów. Został zatrzymany, jest ranny, został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali - przekazała Katarzyna Cisło, rzeczniczka prasowa małopolskiej policji.
Na razie policja nie zna tożsamości zatrzymanego. - Był ubrany w ubranie a'la wojskowe, posługiwał się bronią długą typu wojskowego. W samochodzie zabezpieczono bardzo dużo sztuk innej broni i amunicję - podała rzeczniczka.
Nie żyje pięć osób
Policjantka potwierdziła informację o pięciu ofiarach śmiertelnych. - Mówimy tutaj o zupełnie przypadkowych ofiarach. Natomiast kilkanaście osób jest rannych. Na miejscu działają służby, są policjanci, są strażacy, a przede wszystkim jest pogotowie, które na bieżąco udziela pomocy osobom poszkodowanym - przekazała Cisło. Wśród rannych jest dwóch policjantów.
Rzeczniczka zapewniła, że obecnie wszyscy przebywający w okolicy Rynku są bezpieczni. - Mieliśmy do czynienia z jednym sprawcą, ten mężczyzna został zatrzymany - zaznaczyła.