Burmistrz prowadził pod wpływem alkoholu. "To dla mnie trudny czas"

Burmistrz Wodzisławia Dominik Ł.
Andrusikiewicz: koszty społeczne w związku ze spożywaniem alkoholu w Polsce to 93 miliardy złotych
Źródło zdj. gł.: Miasto i Gmina Wodzisław
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
- Chcę wyrazić ubolewanie, jest mi bardzo przykro, że to się wydarzyło - powiedział tvn24.pl burmistrz Wodzisławia (Świętokrzyskie) Dominik Ł., który w zeszłym tygodniu prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Samorządowiec wpadł podczas rutynowej kontroli trzeźwości. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie.

Burmistrz Wodzisława Dominik Ł. został przebadany alkomatem podczas rutynowej kontroli trzeźwości 17 sierpnia. Policjanci prowadzili wtedy w Wodzisławiu akcję "Trzeźwy poranek". Polityk przebywał wtedy na urlopie. Badanie wykazało u samorządowca 0,55 miligrama alkoholu w litrze wydychanego powietrza. To oznacza wynik ponad 1,1 promila.

Policja wydała już postanowienie o przedstawieniu politykowi zarzutów, jednak jak dotąd burmistrz nie otrzymał w tej sprawie wezwania.

Burmistrz Wodzisławia komentuje. "To dla mnie trudny czas"

Dominik Ł. nie zgadza się na publikację swojego wizerunku i pełnego nazwiska. Prosi o uszanowanie prywatności jego i jego rodziny. Dodał, że "wiadomo o kogo chodzi".

- Z powodu zaistniałej sytuacji, kontroli trzeźwości, chcę wyrazić ubolewanie. Jest mi bardzo przykro, że to się wydarzyło. Jest to dla mnie bardzo trudny czas - powiedział w czwartek w rozmowie z tvn24.pl burmistrz Wodzisławia.

Burmistrz zapewnił, że ciągłość pracy urzędu jest zapewniona, wszystkie sprawy mieszkańców realizowane są na bieżąco przez niego i przez innych pracowników urzędu.

Burmistrz Wodzisławia Dominik Ł.
Burmistrz Wodzisławia Dominik Ł.
Źródło zdjęcia: Miasto i Gmina Wodzisław

Złożył rezygnację z partii

Marek Bogusławski, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, pełnomocnik PiS w powiecie jędrzejowskim, informował nas wcześniej, że Dominik Ł. w dniu zdarzenia złożył rezygnację z partii. Została ona przyjęta.

- Złożyłem rezygnację w związku z zaistniałą sytuacją. Zachowałem się w tym względzie w sposób odpowiedzialny [...]. Byłem członkiem Prawa i Sprawiedliwości od 2005 roku, czyli przez 21 lat. Nie myślę o tym, co dalej politycznie. Zajmuję się porządkowaniem, bieżącymi sprawami urzędu. To mi przyświeca, żeby cała ta sytuacja, nad którą ubolewam, jest mi przykro, nie zakłóciła pracy urzędu - podkreślił Dominik Ł.

Samorządowiec dodał, że nie będzie wstrzymywał się od udzielenia wyjaśnień przed prokuratorem i stawi się na wezwanie.

Może stracić stanowisko

Dominik Ł. ma usłyszeć zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co będzie mu grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia pojazdów na okres 15 lat.

Burmistrzowi Wodzisławia grozi jednak nie tylko odpowiedzialność karna. Ewentualny wyrok skazujący może przekreślić jego karierę polityczną. - Osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe traci prawo wybieralności, co skutkuje automatycznym wygaszeniem mandatu - powiedział Radiu Kielce Rafał Adamczyk z kieleckiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: