Burmistrz Wodzisława Dominik Ł. został przebadany alkomatem podczas rutynowej kontroli trzeźwości 17 sierpnia. Policjanci prowadzili wtedy w Wodzisławiu akcję "Trzeźwy poranek". Polityk przebywał wtedy na urlopie. Badanie wykazało u samorządowca 0,55 miligrama alkoholu w litrze wydychanego powietrza. To oznacza wynik ponad 1,1 promila.
Policja wydała już postanowienie o przedstawieniu politykowi zarzutów, jednak jak dotąd burmistrz nie otrzymał w tej sprawie wezwania.
Burmistrz Wodzisławia komentuje. "To dla mnie trudny czas"
Dominik Ł. nie zgadza się na publikację swojego wizerunku i pełnego nazwiska. Prosi o uszanowanie prywatności jego i jego rodziny. Dodał, że "wiadomo o kogo chodzi".
- Z powodu zaistniałej sytuacji, kontroli trzeźwości, chcę wyrazić ubolewanie. Jest mi bardzo przykro, że to się wydarzyło. Jest to dla mnie bardzo trudny czas - powiedział w czwartek w rozmowie z tvn24.pl burmistrz Wodzisławia.
Burmistrz zapewnił, że ciągłość pracy urzędu jest zapewniona, wszystkie sprawy mieszkańców realizowane są na bieżąco przez niego i przez innych pracowników urzędu.
Złożył rezygnację z partii
Marek Bogusławski, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, pełnomocnik PiS w powiecie jędrzejowskim, informował nas wcześniej, że Dominik Ł. w dniu zdarzenia złożył rezygnację z partii. Została ona przyjęta.
- Złożyłem rezygnację w związku z zaistniałą sytuacją. Zachowałem się w tym względzie w sposób odpowiedzialny [...]. Byłem członkiem Prawa i Sprawiedliwości od 2005 roku, czyli przez 21 lat. Nie myślę o tym, co dalej politycznie. Zajmuję się porządkowaniem, bieżącymi sprawami urzędu. To mi przyświeca, żeby cała ta sytuacja, nad którą ubolewam, jest mi przykro, nie zakłóciła pracy urzędu - podkreślił Dominik Ł.
Samorządowiec dodał, że nie będzie wstrzymywał się od udzielenia wyjaśnień przed prokuratorem i stawi się na wezwanie.
Może stracić stanowisko
Dominik Ł. ma usłyszeć zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co będzie mu grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia pojazdów na okres 15 lat.
Burmistrzowi Wodzisławia grozi jednak nie tylko odpowiedzialność karna. Ewentualny wyrok skazujący może przekreślić jego karierę polityczną. - Osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe traci prawo wybieralności, co skutkuje automatycznym wygaszeniem mandatu - powiedział Radiu Kielce Rafał Adamczyk z kieleckiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.