Strażnicy na dzikich kąpieliskach wręczają darmowe bilety na basen. "To działa, od 3 lat nie mamy utonięć"

Strażnicy miejscy wręczają mandaty zaufania
Strażnicy miejscy wręczają mandaty zaufania
Źródło: Paweł Rusinek

Ruda Śląska prowadzi kampanię przeciwko korzystaniu z dzikich kąpielisk. Strażnicy miejscy nie karzą jednak amatorów kąpieli na niestrzeżonych akwenach. Skutecznie za to zachęcają do odwiedzania miejskiego kąpieliska, wręczając nastolatkom i dzieciom mandaty zaufania, czyli darmowe bilety. Efekty już widać. Na dzikich kąpieliskach jest coraz mniej ludzi, od trzech lat nie było też w Rudzie Śląskiej przypadków utonięć.

W Rudzie Śląskiej jest kilkanaście dzikich kapielisk. - Do czystości im daleko. To nie jeziora, tylko stawiki w wyrobiskach pokopalnianych. Ludzie wyrzucają do nich śmieci. Wirów nie ma, za płytkie. Ale można zahaczyć o coś nogą i nie ma człowieka - mówi Mariusz Komendera, prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Rudzie Śląskiej.

Komendera uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby obsadzić kąpieliska ratownikami. - Próbowaliśmy zrobić coś takiego w dzielnicy Kochłowice, ale sanepid nie dopuszcza wody do użytku - mówi ratownik.

Pozostała profilaktyka, ale Komendera przyznaje, że tłumaczenie młodym ludziom, by nie chodzili w wolny upalny dzień nad wodę jest nieskuteczne. - Oni nie mają pieniędzy na basen miejski - mówi krótko prezes.

Mandat zaufania, czyli darmowa wejściówka

Strzałem w dziesiątkę okazały się dopiero "mandaty zaufania". Strażnicy miejscy codziennie patrolują dzikie akweny. Nikomu nie odpuszczają - tablice z zakazami kąpieli stoją na brzegach i nie sposób ich nie zauważyć. Ale zamiast mandatu wręczają specjalne blankiety, tzw. mandaty zaufania, które upoważniają do jednorazowego darmowego wstępu na kąpielisko miejskie.

Ruda Śląska, miasto 140-tysięczne, ma tylko jedno takie kąpielisko przy ul. Ratowników z dwoma basenami i brodzikiem, dopiero co otwarte po modernizacji.

- Prócz wizualnych, niewątpliwych walorów mamy system podgrzewania wody, a także filtrację na miarę XXI wieku. Są scena, boiska, siłownia na wolnym powietrzu, strefa leżaków, kolorowy i bezpieczny plac zabaw, niecki basenowe - brodzik, rekreacyjna i sportowa, mnóstwo zieleni - zachwala Anna Poloczek z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rudzie Śląskiej.

Cena biletu: 10 zł za dzień. Dzieci do lat 6 wchodzą za darmo, starsze, dopóki się uczą pąłca za bilet ulgowy 6 zł.

- Akcję wręczania mandatów zaufania zaczęliśmy 10 lat temu i była to bodaj pierwsza tego typu akcja w kraju. Działa. Sporadycznie spotykamy nad dzikim akwenem jeszcze raz tę samą osobę. A co wtedy? Niekoniecznie mandat karny. Wszystko zależy od tego, jak się człowiek zachowuje, jak tłumaczy. Jesteśmy dla ludzi, a nie od fotoradarów - podkreśla Krzysztof Piekarz, komendant straży miejskiej w Rudzie Śląskiej.

W 2004 roku w Rudzie Śląskiej utonęło 5 osób. - Od trzech lat nie mamy już utonięć - zaznacza ratownik Komendera.

W zeszłym roku strażnicy wręczyli ponad 60 darmowych biletów wstępu na kąpielisko. W tym roku już prawie 30.

Basen darmowy przez całe wakacje

Na najbliższy weekend na Śląsku prognozowany jest powrót upałów. Temperatura ma przekroczyć 30 stopni. Nie tylko w Rudzie ochłodzimy się nad bezpieczną wodą za darmo.

Jeden z trzech odkrytych basenów w Katowicach przez całe wakacje będzie bezpłatny dla wszystkich. Minus to niewielki zbiornik.

Za to jeden z największych otwartych kompleksów basenowych na Śląsku - kąpielisko Fala w Parku Śląskim prawdopodobnie w ogóle w tym sezonie nie zostanie otwarte, bo szwankuje instalacja uzdatniania wody i elektryczna.

Strażnicy rozdają bilety na miejskie kąpielisko amatorom kąpieli w niestrzeżonych miejscach w Rudzie Ślaskiej:

Mapy dostarcza Targeo.pl

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: mag / Źródło: TVN 24 Katowice

Czytaj także: