"Karała Ignacego siedzeniem w szafie, rzucała nim o ścianę i biła kablem"

Jest akt oskarżenia
"Ustawa Kamilka" ma zwiększyć bezpieczeństwo i ochronę najmłodszych
Źródło: Katarzyna Skalska/Fakty po Południu TVN24

Mieszkały razem i wzajemnie opiekowały się swoimi dziećmi. Prokuratura w Gliwicach właśnie skierowała akt oskarżenia przeciwko obu kobietom. Julii B., matce czterolatka przedstawiono zarzut znęcanie się i narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia. Prokuratura oskarżyła też znajomą kobiety - Patrycję J., która miała brutalnie znęcać się zarówno nad chłopcem, jak i nad Julią B. Według śledczych J. karała Ignacego siedzeniem w szafie, rzucała nim o ścianę i biła kablem. Wydzielała mu też jedzenie i picie.

O akcie oskarżenia w sprawie znęcania się nad czteroletnim Ignacym poinformowała w środę Karina Spruś, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Jak ustalili śledczy, w październiku 2023 r. Julia B., samotnie wychowująca Ignacego, zamieszkała z Patrycją J. Obie wychowywały łącznie troje dzieci, opiekując się nimi naprzemiennie. - Patrycja J. od stycznia 2024 r. do 31 lipca 2024 r. znęcała się fizycznie i psychicznie nad dzieckiem partnerki. Jego matka z kolei nie reagowała na zachowanie Patrycji J., sama stosowała wobec dziecka przemoc słowną i fizyczną, tożsamą z zachowaniami drugiej z kobiet oraz zaniechała leczenia specjalistycznego dziecka, wymagającego diagnostyki endokrynologicznej, neurologicznej i laryngologicznej - podała Spruś. Pod koniec lipca 2024 r. Ignacy w samych butach wyszedł z mieszkania, błąkał się po ul. Warszawskiej w Gliwicach. Dziecko miało na ciele widoczne ślady pobicia. Zostało zaprowadzone do komisariatu przez kobietę, która go zauważyła. Na ciele czterolatka stwierdzono liczne obrażenia: urazy ramienia, klatki piersiowej, policzka i oczodołu.

Czytaj też: Szkoła zgłosiła, że ojciec znęca się nad uczennicą >>>

Nagrywała i fotografowała obrażenia

Podczas śledztwa zabezpieczono filmy i zdjęcia wykonane przez Julię B., która dokumentowała doznane przez dziecko i przez siebie obrażenia, spowodowane przez Patrycję J. Matce dziecka przedstawiono zarzuty dotyczące znęcania się nad osobą nieporadną oraz narażanie pozostającego pod jej opieką Ignacego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. - Ze względu na to, że Julia B. w swoich wyjaśnieniach wskazała, że także ona była ofiarą znęcania, do odrębnego postępowania wyłączono materiały dotyczące fizycznego i psychicznego znęcania się przez Patrycję J. nad Julią B. i Ignacym Z. - wyjaśniła prokuratura.

Także przeciwko Patrycji J. prokuratorzy skierowali do Sądu Rejonowego w Gliwicach akt oskarżania. Zarzucają jej znęcanie się nad nieporadnym ze względu na wiek Ignacym ze szczególnym okrucieństwem, a nad jego matką – znęcanie się fizyczne, psychiczne i ekonomiczne. Według ustaleń śledztwa Patrycja J. wyzywała Ignacego wulgarnymi słowami, zakazywała mu zabawy ze swoimi dziećmi i z matką, karała długotrwałym siedzeniem w szafie, staniem na baczność, straszyła oddaniem go do domu dziecka, do szpitala psychiatrycznego, nie dawała mu odpowiedniej ilości picia i jedzenia. - Nadto zabraniała mu oddawania potrzeb fizjologicznych, groziła pozbawieniem życia, pozostawiała dziecko samo bez opieki w domu, w tym w porze nocnej. Aspekt fizycznego znęcania obejmował szereg zachowań polegających m.in. na podnoszeniu dziecka za ramiona i rzucaniem nim o ścianę, szarpaniu za uszy, gryzieniu, uderzaniu kablem i rękoma po ciele, uderzanie pięścią, duszenie i kopanie - opisywała prokurator Spruś.

Obie kobiety są zatrzymane

Zgodnie z opinią sądowo-psychiatryczną, u Julii B. rozpoznano cechy osobowości nieprawidłowej oraz szkodliwe używanie substancji psychoaktywnych - marihuany, natomiast u Patrycji J. głębokie zaburzenia w funkcjonowaniu społecznym, emocjonalnym oraz nieprawidłowo ukształtowaną strukturę osobowości. Jak zaznaczają śledczy nie miało to żadnego wpływu na poczytalność obu oskarżonych w chwili zarzucanych im przestępstw. Obie kobiety od czasu zatrzymania są aresztowane. Może im grozić kara do 8 lat więzienia.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: