10. urodziny burgera z frytkami. "Tylko papierek się postarzał"

TVN24

Ostatni burger z McDonald's na Islandii obchodzi 10. urodzinyFacebook/Snotra House
wideo 2/4

Ostatni cheeseburger z McDonald's na Islandii obchodził właśnie 10. urodziny. "Nadal jest w dobrej formie" - poinformował w mediach społecznościowych hotel, w którym można oglądać burgera i frytki.

McDonald's wycofał się z Islandii w 2009 roku. Wtedy to Hjortur Smarason wpadł na pomysł, by kupić popularny zestaw w sieciówce i go... nie zjadać.

"Słyszałem, że produkty z McDonald's nigdy się nie rozkładają i chciałem sprawdzić, czy to prawda" - czytamy na stronie internetowej, gdzie na żywo można śledzić "starzenie się" burgera.

Smarason 31 października 2009 roku kupił więc cheeseburgera i frytki, które obecnie znajdują się w hotelu Snotra House w miejscowości Þykkvibær na południu Islandii. O okrągłych urodzinach burgerga obsługa hotelu poinformowała na Facebooku.

"Poznajcie Ostatniego Burgera z McDonald's na Islandii. 10 lat i nadal w dobrej formie!" - czytamy w poście opublikowanym 1 listopada.

"Wartość historyczna eksponatu"

W ciągu 10 lat burger zmieniał miejsce "ekspozycji". Pierwsze 3 lata po zakupie spędził w plastikowej torbie w piwnicy Smarasona. Następnie mężczyzna przekazał "eksponaty" do Narodowego Muzeum w Islandii. Jak czytamy na stronie internetowej projektu: "po pewnym czasie pracownicy muzeum chcieli wyrzucić burgera, jednak Smarason nie pozwolił na to, doceniając wartość historyczną eksponatu".

Burger przebywał też w jednym z hosteli w Rejkiawiku, jednak ostatecznie znalazł swój dom w hotelu Snotra House, gdzie jest eksponowany w specjalnej gablocie.

- To zabawna sytuacja, ale daje też do myślenia na temat tego, co jemy. Na burgerze nie ma pleśni, tylko papierek się nieco postarzał - skomentował właściciel hotelu w rozmowie z BBC.

ZOBACZ też: Kiedy dyktator jest zły, dostaje deserek. Kiedy upada, je hamburgery

Oświadczenie McDonald's

Smarason nie jest pierwszą osobą, która eksperymentowała z jedzeniem z McDonald's.

W 1996 roku Karen Hanrahan kupiła w tej sieciówce hamburgera, który nie popsuł się przez 14 lat.

W 2010 roku fotografka Sally Davies kupiła zestaw Happy Meal i fotografowała go codziennie przez 6 miesięcy. Davies twierdzi, że na jedzeniu przez ten czas nie widać było żadnych śladów rozkładu.

Jak podaje BBC, w 2013 roku McDonald's wydał oświadczenie, z którego wynika, że "w odpowiednich warunkach nasze burgery ulegają rozkładowi, jak każde inne jedzenie". Jednak bez obecności wilgoci "jest mała szansa, że pojawi się na nich pleśń czy bakterie, które doprowadzą do zgnicia".

Autor: mbl//mro / Źródło: Snotra House, BBC