Bank Światowy poinformował we wtorek, że szacuje, iż z uwagi na wojnę z Iranem ceny energii podskoczą w tym roku o 24 proc., przy założeniu, że najpoważniejsze zakłócenia w dostawach zakończą się w maju. Jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu w regionie, wzrost cen surowców może być jeszcze wyższy. Ze względu na wzrost cen energii, nawozów sztucznych i wielu ważnych metali, ceny towarów mają wzrosnąć w 2026 roku o 16 proc. Bank Światowy przypomniał, że zakłócenia w transporcie przez cieśninę Ormuz oraz ataki na instalacje gazowe i naftowe doprowadziły do największego w historii problemu z dostawami surowców energetycznych.
Cena ropy punktem odniesienia dla cen
Cena ropy Brent, uznawana za punkt odniesienia dla cen pozostałych typów surowca, pozostawała w połowie kwietnia na poziomie o 50 proc. wyższym niż na początku roku. Bank prognozuje, że średnia cena baryłki Brent będzie wynosiła w 2026 roku 86 dol. (w 2025 roku było to 69 dol.), ale może sięgnąć nawet 115 dol., jeśli instalacje naftowe ucierpią na skutek działań wojennych, a eksport surowca nie wróci szybko do normalnego poziomu. - Wojna uderza w globalną gospodarkę nakładającymi się na siebie falami: najpierw poprzez wysokie ceny energii, potem wysokie ceny żywności, i wreszcie poprzez wysoką inflację, która wywinduje stopy procentowe i zwiększy koszty kredytów - powiedział główny ekonomista Banku Światowego Indermit Gill. Wzrośnie presja na ceny żywności, ponieważ bank szacuje, iż ceny nawozów podskoczą w tym roku o 31 proc. Według Światowego Programu Żywnościowego 45 mln ludzi może być narażonych na braki żywności, jeśli wojna z Iranem potrwa dłużej.
Konflikt na Bliskim Wschodzie
Wojna ta rozpoczęła się 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. W odpowiedzi Teheran zablokował cieśninę Ormuz, która jest kluczowym szlakiem transportu surowców energetycznych z Zatoki Perskiej. W normalnych warunkach przepływa nią 20 proc. zużywanej na świecie ropy i skroplonego gazu ziemnego. Wstrzymanie ruchu przez Ormuz spowodowało wzrost cen gazu i ropy na światowych rynkach oraz zakłócenia w dostawach nawozów. Od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni w konflikcie, niemniej Ormuz jest w dużej mierze nadal zablokowany.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters