Prokuratura zajęła się sprawą rzecznika Macierewicza

Z kraju


Warszawska prokuratura zaczęła czynności sprawdzające w sprawie Bartłomiej Misiewicza - dowiedzieli się dziennikarze tvn24.pl. To efekt zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa "w związku z możliwym działaniem na szkodę spółki i na szkodę Skarbu Państwa".

Nasze informacje o czynnościach sprawdzających potwierdził rzecznik stołecznej prokuratury. Wiele wskazuje na to, że aby w pełni wyjaśnić sprawę, potrzebne będzie wszczęcie śledztwa - słyszymy nieoficjalnie w Prokuraturze Krajowej.

Zawiadomienie złożyła Platforma Obywatelska.

- To, co dzieje się w resorcie obrony narodowej w ciągu ostatnich miesięcy, to jeden wielki skandal, jedna wielka karuzela stanowisk. Prezesi kolejnych spółek należących albo kontrolowanych przez ministerstwo obrony narodowej nie mają do tego należytych kompetencji - powiedział w piątek Cezary Tomczyk (PO). Jak dodał wówczas Bartłomiej Misiewicz jest według niego "kwintesencją rządów PiS i kwintesencją tej karuzeli kadrowej".

- Dzisiaj musimy sprawdzić, czy prawdą jest, że do zmiany przepisów statutu doszło tylko ze względu na to, aby pan Bartłomiej Misiewicz mógł zasiadać w Radzie Nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej - powiedział Tomczyk. - Prokuratura powinna również ustalić, czy pan Bartłomiej Misiewicz ma prawo do tego, aby być szefem gabinetu politycznego ministra obrony narodowej. Rozporządzenie w tej sprawie nie pozostawia żadnych wątpliwości - szef gabinetu ministra obrony narodowej musi legitymować się wykształceniem wyższym i posiadać przynajmniej 7 lat doświadczenia zawodowego - przypomniał.

O co chodzi?

Bartłomiej Misiewicz, bliski współpracownik Antoniego Macierewicza i rzecznik MON został członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. 26-latek ma być osobistym reprezentantem szefa resortu obrony.

Decyzję Macierewicza krytykuje opozycja zauważając, że Misiewicz nie ma wyższego wykształcenia, ani też kursu dla członka rady nadzorczej, co było warunkiem koniecznym do uzyskania posady.

Jak się okazuje, statut Polskiej Grupy Zbrojeniowej został zmieniony 31 sierpnia tego roku i zgodnie z nową wersją osoba zasiadająca w radzie nadzorczej nie musi spełniać wymogów związanych z wykształceniem oraz nie musi zdawać resortowego egzaminu.

Bogate CV

O Misiewiczu zrobiło się głośno 15 sierpnia br., kiedy otrzymał od szefa MON Antoniego Macierewicza medal "Za Zasługi dla Obronności Kraju".

Bartłomiej Misiewicz urodził się w 1990 roku. Jak sam podkreśla na swojej stronie internetowej, jest bliskim współpracownikiem wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości Antoniego Macierewicza.

Oprócz kierowania obsługą prasową resortu obrony jest też m.in. szefem Biura Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, szefem Biura Zespołu Parlamentarnego Ds. Skutków Likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, członkiem Krajowej Komisji Rewizyjnej PiS, czy społecznym doradcą ds. politycznych prezydenta Radomska.

Jak opowiada o sobie, działalność polityczną rozpoczął na przełomie 2006 i 2007 roku. Po katastrofie smoleńskiej zapisał się do PiS. Dwa lata później został członkiem Rady Politycznej tej partii. W 2015 r. wystartował bez powodzenia w wyborach parlamentarnych. Zdobył 1992 głosy.

Zobacz materiał "Faktów" TVN o sprawie Bartłomieja Misiewicza (08.09.2016):

Autor: Maciej Duda, Robert Zieliński​ / Źródło: tvn24.pl

Raporty: