Posłowie Janusz Kowalski, obecnie niezrzeszony i Michał Moskal, który zawiesił dziś swoje członkostwo w klubie PiS wdali się w ostrą wymianę zdań na platformie X. Doszło do niej po publikacji Onetu dotyczącej poprawek Prawa i Sprawiedliwości do projektu ustawy o kryptoaktywach.
Kowalski zarzucił Moskalowi, że ten bez jego wiedzy przekazał projekt osobom związanym z Przemysławem Kralem, czyli byłym szefem giełdy Zondacrypto. Moskal zapewnia natomiast, że nie uczestniczył w przygotowywaniu przepisów, a ich treść konsultował wyłącznie pod kątem merytorycznym.
Moskal: autorem poprawek był Kowalski
Michał Moskal podkreślił w opublikowanym oświadczeniu, że autorem poprawek był Janusz Kowalski. Jak zaznaczył, sam nie proponował żadnych zmian i nie miał wpływu na ostateczny kształt dokumentu.
"Przed podpisaniem poprawek skonsultowałem ich treść z osobami współpracującymi z fundacją, w której działam, prosząc o ich merytoryczną ocenę" - napisał Moskal.
Dodał, że uznał zaproponowane rozwiązania za zasadne, dlatego podpisał projekt w wersji przygotowanej przez Kowalskiego.
Moskal zaprzecza współpracy z Kralem
Moskal odniósł się również do swoich kontaktów z Przemysławem Kralem. Zapewnił, że spotkał go tylko raz, nie ma jego numeru telefonu ani adresu e-mail i nigdy nie prowadził z nim korespondencji.
"Nieprawdziwe są zatem wszelkie sugestie, jakobym przygotowywał poprawki z P. Kralem, otrzymywał od niego ich treść lub wpływał w jakikolwiek inny sposób na kształt poprawek do ustawy" - stwierdził.
Moskal zapowiedział również podjęcie kroków prawnych wobec osób rozpowszechniających takie sugestie.
"Michale! Jesteś bezczelny"
Na oświadczenie Moskala ostro zareagował Janusz Kowalski, który wspólnie z nim podpisał projekt poprawek w Sejmie. Zarzucił posłowi, że przekazał dokument Arturowi Chodzińskiemu, a ten następnie pokazał go Przemysławowi Kralowi. Chodziński to były agent CBA, który trafił do służby za rządów PiS, a potem współpracował z Kralem.
"Michale! Jesteś bezczelny. Sam przyznajesz w swoim oświadczeniu, że bez mojej wiedzy i Klubu Parlamentarnego przekazałeś p. Chodzińskiemu poprawki, które on pokazał Kralowi" - napisał Kowalski.
Przypomniał też, że Chodziński był związany z fundacją Moskala.
Kowalski wezwał Moskala do odejścia z polityki i klubu PiS. "Miej trochę honoru i sam odejdź z klubu za Ibizę i za przekazanie poprawek PiS Kralowi" - dodał.
Stwierdził również, że Moskal miał wprowadzić w błąd między innymi Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka. Podkreślił przy tym, że nie pozwolił nikomu zmienić "nawet przecinka" w przygotowanych przez siebie propozycjach.
W piątkowe popołudnie Michał Moskal zawiesił swoje członkostwo w klubie parlamentarnym PiS.
"Po rozmowie z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim, w poczuciu odpowiedzialności, podjąłem decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość do czasu przyjęcia przez kierownictwo partii pełnej informacji dotyczącej wszystkich okoliczności tej sprawy. Nie pozwolę, aby poprzez medialne insynuacje odpowiedzialność za działania lub zaniechania rządu Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto została przerzucona na Prawo i Sprawiedliwość" - napisał Moskal na X.
Schreiber komentuje spór
Do sprawy odniósł się także Łukasz Schreiber, poseł stowarzyszenia Rozwój Plus, któremu przewodzi były premier Mateusz Morawiecki.
"Coraz bardziej zaczyna być jasne, skąd ten paniczny strach przed inicjatywą Rozwój Plus o powołaniu komisji śledczej w sprawie afery Zondacrypto" - napisał Schreiber w piątek po południu. Do dyskusji na X włączyli się także inni prawicowi parlamentarzyści, między innymi Dariusz Matecki.
Kulisy prac nad poprawkami
Spór wybuchł po publikacji Onetu. Według portalu poprawki jeszcze przed ich formalnym zgłoszeniem w Sejmie trafiły, za pośrednictwem Artura Chodzińskiego, do Przemysława Krala.
Były szef Zondacrypto miał zapoznać się z dokumentem i przedstawić swoje uwagi. Onet wskazuje jednocześnie, że faktycznym autorem propozycji był Janusz Kowalski.
Poprawki dotyczyły rządowego projektu wdrażającego unijne rozporządzenie MiCA, regulujące rynek kryptoaktywów. Zakładały między innymi zmiany w systemie kar, ograniczenie opłaty nadzorczej pobieranej przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz utworzenie niezależnej komisji odwoławczej z udziałem przedstawicieli branży.
Zdaniem Onetu rozwiązania te mogły być korzystne dla działającej wówczas giełdy Zondacrypto.
Wyjazd na Ibizę i bilety lotnicze
Portal przypomniał również, że miesiąc przed ogłoszeniem poprawek Moskal przebywał na Ibizie z Arturem Chodzińskim.
Według Onetu Chodziński miał zapłacić za bilety lotnicze posła, a Moskal nie wpisał tego do rejestru korzyści. Poseł utrzymuje, że zwrócił pieniądze w gotówce. Jak wyjaśniał, spotkanie miało dotyczyć ewentualnego wsparcia konferencji organizowanej przez jego fundację.
Przemysław Kral jest byłym szefem giełdy Zondacrypto i - według doniesień medialnych - zabiega o status małego świadka koronnego w śledztwie dotyczącym jej działalności.
Michał Moskal jest posłem PiS i byłym szefem gabinetu Jarosława Kaczyńskiego. Janusz Kowalski, który przygotował poprawki i wspólnie z Moskalem podpisał je w Sejmie, opuścił klub parlamentarny PiS.