Trump zaostrza kurs. Cios w gigantów

Donald Trump
Marcin Wrona: to rozporządzenie administracji Donalda Trumpa wywraca wszystko do góry nogami
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/SAMUEL CORUM / POOL
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Administracja Donalda Trumpa wstrzymała rozpatrywanie wniosków o stałe certyfikaty pracy dla Microsoftu, Adobe i dużych firm informatycznych. Urzędnicy wszczęli też dochodzenia w sprawie dziewięciu uniwersytetów - chodzi między innymi o Harvard, Yale i Stanford.

Decyzja obejmuje program PERM, czyli procedurę, której większość pracodawców musi dopełnić, zanim zagraniczny pracownik otrzyma zieloną kartę na podstawie zatrudnienia. Firmy muszą wykazać, że przyjęcie cudzoziemca nie zaszkodzi wynagrodzeniom ani miejscom pracy Amerykanów.

Decyzja Białego Domu

Sekretarz pracy Keith Sonderling powiedział, że wstrzymanie obejmuje również Cognizant, Infosys, Tata Consultancy Services, Wipro, HCL Technologies i Capgemini.

- Nie będziemy przyjmować nowych ani rozpatrywać oczekujących wniosków o stały certyfikat pracy dotyczących tych firm - oświadczył Sonderling.

Wiceprezydent JD Vance powiedział, że zawieszenie będzie obowiązywać tak długo, jak uzna to administracja. Dodał, że firmy powinny zmienić sposób rekrutacji. Jego zdaniem niektóre publikują nieskuteczne ogłoszenia o pracę, a później wykorzystują brak kandydatów jako uzasadnienie zatrudniania gorzej opłacanych pracowników z zagranicy.

Vance o nadużywanie systemu

Vance oskarżył Microsoft o nadużywanie amerykańskiego systemu imigracyjnego. Powiedział, że firma zwolniła w ubiegłym roku 6 tys. Amerykanów, a jednocześnie skorzystała z 6,3 tys. tymczasowych wiz H-1B i niemal 3 tys. zielonych kart. - Niestety, żadna firma w Stanach Zjednoczonych nie nadużywała systemu bardziej niż Microsoft - powiedział.

Microsoft przekazał, że około 80 proc. wniosków H-1B złożonych przez firmę w ostatnim roku fiskalnym dotyczyło przedłużenia lub zmiany statusu obecnych pracowników, a nie zatrudnienia nowych osób. Firma zapewniła też, że pracownicy z wizami H-1B otrzymują takie samo wynagrodzenie jak inni pracownicy wykonujący porównywalną pracę.

Microsoft jest największym wnioskodawcą w procedurze PERM. W lipcu firma zapowiedziała zwolnienie 4,8 tys. osób, czyli około 2,1 proc. globalnej załogi. Adobe, Cognizant, Infosys, HCL Technologies, Wipro i Capgemini nie odpowiedziały od razu na prośby o komentarz. Tata Consultancy Services odmówiła komentarza.

Według danych amerykańskich służb imigracyjnych w roku fiskalnym 2026 najwięcej zatwierdzonych pracowników z wizami H-1B zatrudniał Amazon. Kolejne miejsca zajęły Tata Consultancy Services, Infosys, Apple i Microsoft.

Dziewięć uczelni pod lupą

Vance poinformował również o dochodzeniach dotyczących dziewięciu uniwersytetów. Administracja podejrzewa je o nadużywanie wiz dla uczestników programów wymiany, by obniżać wynagrodzenia amerykańskich pracowników.

- Wśród wskazanych uczelni są Harvard, Yale, Stanford, Brown i Massachusetts Institute of Technology. Inspektor generalny Departamentu Pracy Anthony D'Esposito powiedział, że śledczy sprawdzą, czy zagraniczne wpływy, niewłaściwe powiązania finansowe lub nadużycia wizowe nie zagrażają badaniom finansowanym ze środków federalnych. Wezwań do złożenia dokumentów już doręczono - dodał.

Sarah Spreitzer z American Council on Education, organizacji reprezentującej rektorów i prezydentów uczelni, oceniła, że dochodzenia mogą mieć duże konsekwencje dla gospodarki.

- Mogłoby to mieć ogromny wpływ na całą gospodarkę USA - powiedziała. Dodała, że zagraniczni studenci wydawali w Stanach Zjednoczonych około 40 mld dolarów rocznie.

Sprawa zaostrza trwający od dłuższego czasu spór administracji z Harvardem dotyczący zagranicznych studentów. W ubiegłym roku Departament Bezpieczeństwa Krajowego wezwał uczelnię do przekazania dokumentów w sprawie domniemanych naruszeń prawa imigracyjnego. Harvard nazwał to działanie "bezpodstawną represją", ale zapowiedział współpracę w zakresie wymaganym przez prawo.

Administracja rozszerza kontrole

Rząd Trumpa dąży do ograniczenia liczby cudzoziemców w USA i utrudnienia im uzyskiwania prawa stałego pobytu oraz obywatelstwa. W ubiegłym roku Departament Pracy rozpoczął kontrole w ramach programu "Project Firewall". Administracja wprowadziła też jednorazową opłatę w wysokości 100 tys. dolarów za nowe wnioski H-1B dotyczące pracowników zatrudnianych z zagranicy.

W czwartek Trump odznaczył przedstawicieli branży technologicznej, w tym szefa Microsoftu Satyę Nadellę. Nadella, podobnie jak Elon Musk, wcześniej miał wizę H-1B. Trzech innych wyróżnionych prezesów to imigranci. Nadella podziękował Trumpowi za odznaczenie i napisał w serwisie X, że będzie nadal rozwijał technologię i wspierał dobrobyt Ameryki.

Źródło: Reuters
Zobacz także: