W rozmowie z Variety Garfield wyjaśnił, że wcześniej używał ChataGPT głównie do wyszukiwania informacji. Traktował go jak "wymyślnego Google'a". Po pracy nad filmem zmienił podejście.
- Trochę się przestraszyłem. Zacząłem z pewną nieufnością podchodzić do tej technologii. Mam wrażenie, że ludzie, którzy zachęcają nas do korzystania z tych technologii, sami nie do końca wiedzą, jakie mają one możliwości. Osobiście uważam to za trochę nieodpowiedzialne - powiedział aktor.
"Artificial" pokazuje napięcie między szybkim rozwojem sztucznej inteligencji a obawami o jej bezpieczeństwo. To właśnie praca nad historią OpenAI i kryzysu we władzach firmy wpłynęła na stosunek Garfielda do tej technologii.
Czy sztuczna inteligencja zastąpi aktorów?
Garfield uważa jednak, że rozwój AI nie musi oznaczać końca pracy aktorów. Jego zdaniem technologia nie zastąpi ludzkiego wymiaru opowiadania historii.
Jego kreacja w "Artificial" spotkała się z entuzjastycznymi ocenami krytyków. Zwracali uwagę na detale, w tym odtworzenie charakterystycznego tembru głosu Altmana i jego sposobu poruszania się. Wskazywali też 43-letniego Garfielda jako potencjalnego kandydata do nominacji do Oscara za rolę drugoplanową.
Sam Altman również pochwalił aktora za precyzyjne odtworzenie jego zachowań.
Film przedstawia wydarzenia z 2023 roku, kiedy rada nadzorcza OpenAI usunęła Altmana ze stanowiska. Szef firmy wrócił na nie zaledwie pięć dni później.