50 stopni zamiast chłodzenia. Cyberatak na supermarkety

sklep supermarket shutterstock_2461497689
Gawkowski o cyberatakach: skala jest olbrzymia
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Cyberatak na systemy chłodnicze zakłócił pracę supermarketów Intermarche, Super U i Carrefour we Francji. Według lokalnych mediów problemy dotknęły ponad 300 sklepów, a część placówek została zmuszona do wyrzucenia żywności. O "incydencie związanym z cyberbezpieczeństwem" poinformowała też holenderska sieć Ahold Delhaize.

Według stacji TF1 cyberatak dotknął co najmniej 150 sklepów Intermarche. Z kolei dziennik "Le Parisien" poinformował o problemach w mniej niż 100 placówkach należących do Cooperative U - operatora sieci Super U.

Carrefour przekazał, że 80 jego supermarketów padło ofiarą cyberataku, ale zdecydowana większość spośród 6000 sklepów ⁠nie odczuła żadnych skutków - napisała agencja Reuters.

Hakerzy zaatakowali sklepy we Francji

Cyberatak potwierdził szef Cooperative U Dominique Schelcher. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych poinformował, że celem były instalacje chłodnicze w sklepach sieci.

Sklepy, które ucierpiały, będą musiały "wyrzucić wszystkie produkty" - zarówno świeże, jak i mrożone - poinformowała agencję AFP firma Intermarche.

Specjalistyczny francuski serwis informacyjny poświęcony sektorowi handlu detalicznego jebosseengrandedistribution.fr podał, że problem dotknął również innych gigantów handlu detalicznego, np. Monoprix - jednak firma nie potwierdziła jeszcze tej informacji.

Stacja BFM TV poinformowała, że atak dotknął również największą francuską sieć supermarketów E. Leclerc, a hakerom "udało się zdalnie uruchomić przymusowe rozmrażanie systemów chłodniczych w wielu sklepach". Firma E. Leclerc nie potwierdziła tej informacji - podała agencja AFP.

Atak na systemy chłodnicze

Napastnicy mieli uruchomić ciągły tryb rozmrażania i ustawić temperaturę docelową na 50 stopni Celsjusza. Nie oznacza to jednak, że we wszystkich zaatakowanych urządzeniach rzeczywiście odnotowano tak wysoką temperaturę.

Zmiana ustawień systemów chłodniczych doprowadziła do strat w przechowywanej żywności. W części sklepów konieczne było usunięcie produktów wymagających utrzymywania niskiej temperatury.

Supermarkety wyrzucają żywność

O skutkach ataku informowały poszczególne placówki. Jak podał branżowy serwis Je Bosse en Grande Distribution, sklep Intermarche w Mur-de-Bretagne poinformował o konieczności wyrzucenia wszystkich świeżych produktów, w tym mięsa.

Nie podano dotąd pełnej wartości strat poniesionych przez poszkodowane sieci. Nie jest również jasne, jak długo potrwa przywracanie prawidłowego działania wszystkich zaatakowanych instalacji.

Prokuratura w Paryżu potwierdziła agencji AFP, że wszczęto dochodzenie w sprawie "zakrojonego na dużą skalę cyberataku, który dotknął lodówki kilku dużych sieci handlowych z branży spożywczej w całej Francji".

Tożsamość sprawców pozostaje nieznana. Nie przedstawiono również szczegółowych ustaleń dotyczących sposobu uzyskania dostępu do systemów chłodniczych.

Coraz więcej obaw

Incydent jest o tyle istotny, jeśli weźmie się pod uwagę coraz większe obawy dotyczące potencjalnych spustoszeń, jakie cyberataki mogą spowodować w Europie we wszystkich sektorach - podkreśliła AFP.

Dodała, że prezydent Francji Emmanuel Macron, popierający Ukrainę w walce z rosyjską inwazją, zarządził w zeszłym miesiącu podjęcie działań mających na celu ochronę francuskiej infrastruktury krytycznej przed rosyjskimi "atakami hybrydowymi".

Problemy holenderskiej sieci

Jak podała agencja Reuters, holenderska sieć handlowa Ahold Delhaize, która ma największą w Holandii sieć supermarketów Albert Heijn i prowadzi znaczną część działalności w USA, poinformowała o "problemach z bezpieczeństwem" i w ramach środków ostrożności wyłączyła kilka systemów.

W komunikacie wyświetlonym w aplikacji mobilnej sieci podano, że nie jest możliwe dostarczanie artykułów spożywczych z powodu "incydentu związanego z cyberbezpieczeństwem".

Zamówienia internetowe stanowią około 10 proc. sprzedaży sieci Albert Heijn. Sklepy stacjonarne pozostały otwarte, a holenderska agencja informacyjna ANP poinformowała, że konkurencyjne sieci odnotowały gwałtowny wzrost liczby zamówień z dostawą do domu.

Ahold Delhaize stwierdził, że nie ma powodu, by doszukiwać się związku między incydentami we Francji a sytuacją w jego supermarketach.

Ahold jest czwartym co do wielkości detalistą spożywczym w Stanach Zjednoczonych. Na stronach internetowych należących do sieci Stop & Shop, Giant, Hannaford i Food Lion pojawiły się komunikaty informujące, że "strona jest tymczasowo niedostępna".

Nie wiadomo, czy incydent miał wpływ na inne obszary działalności firmy - podał Reuters.

Źródło: tvn24.pl, AFP, Reuters
Zobacz także: