Ceny paliw na weekend. Ile zapłacimy za tankowanie

Paliwo, stacja benzynowa
Ceny paliw a sprzedaż detaliczna
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Guillaume Horcajuelo
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Koniec tygodnia przyniósł nieznaczne obniżki na stacjach paliw. W kolejnych dniach ten trend ma się utrzymać w przypadku benzyny, podrożeją natomiast autogaz i olej napędowy. Tak wyglądają prognozy z rynku paliw na kolejny tydzień.

Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii Miłosza Motyki, maksymalne ceny paliw, obowiązujące od 24 do 26 października 2026 roku, wynoszą:

  • Pb95 - 6,51 za litr;
  • Pb98 - 7,21 zł za litr;
  • ON - 7,99 zł za litr.

W piątek, 23 października za benzynę bezołowiową 95 płaciliśmy - 6,56 zł za litr, za 98 - 7,28 za litr, a za diesla - 7,99 za litr.

Program Ceny Paliwa Niżej

Od 3 października ponownie obowiązuje program Ceny Paliwa Niżej (CPN), który przewiduje m.in. czasowe obniżenie stawek VAT i akcyzy na paliwa. Program ma działać do końca 2026 roku. Za niestosowanie się do maksymalnych cen grozi kara w wysokości do 1 mln zł. Pierwsza edycja rządowego programu CPN obowiązywała od 29 marca do 30 czerwca 2026 roku. Druga została uruchomiona na okres od 17 sierpnia do 31 sierpnia.

Z monitoringu cen na stacjach paliw prowadzonego przez Reflex wynika, że po trzech tygodniach obowiązywania najnowszej odsłony pakietu CPN średnia cena benzyny 95 spadła o blisko 19 procent, benzyny Eurosuper 98 - o 18 procent, a oleju napędowego - o około 13 procent w porównaniu z okresem sprzed wprowadzenia pakietu osłonowego.

Prognoza cen paliw na przyszły tydzień

Według prognozy przygotowanej przez analityków biura Reflex średnie ceny paliw w przyszłym tygodniu wyniosą:

  • Pb95 - 6,53 zł/l;
  • Pb98 - 7,21 zł/l;
  • ON - 8,09 zł/l;
  • LPG - 3,62 zł/l.

Zdaniem analityków e-petrol.pl w najbliższych dniach ceny paliw nie powinny się znacząco zmienić. Prognozowane przedziały cenowe to:

  • Pb95 - 6,45-6,57 zł/l;
  • Pb98 - 7,12-7,25 zł/l;
  • ON - 7,90-8,02 zł/l;
  • LPG - 3,59-3,70 zł/l.

Przyczyny sytuacji na rynku ropy

Jak zaznaczyli eksperci, ceny grudniowych kontraktów na ropę Brent wzrosły do około 115 dolarów za baryłkę i są najwyższe od kwietnia. "Wzrost cen ropy to efekt obaw o powrót pełnoskalowej wojny na Bliskim Wschodzie po czwartkowych groźbach prezydenta USA, który zasugerował wznowienie ataków na Iran" - dodali.

Jak podkreślili analitycy, czynnikiem wspierającym ceny surowca w ostatnich dniach są przede wszystkim wydarzenia na Bliskim Wschodzie - nasilające się ataki jemeńskich Huti na cele w Arabii Saudyjskiej oraz zagrożenia dla żeglugi w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. Dodatkowo rezerwy ropy naftowej w USA zmniejszyły się o 3,1 mln baryłek, a benzyn - o 3 mln baryłek. Wskazali też na ograniczenie produkcji w Libii oraz eskalację zagrożeń dla transportu morskiego na Bliskim Wschodzie.

>>> Pierwsze symptomy kryzysu finansowego. "Zapalają się lampki alarmowe"

Nie wszystkie informacje przemawiają jednak za dalszym wzrostem cen. Potencjalnym czynnikiem łagodzącym presję na rynku może być zapowiadany powrót Rosji i Ukrainy do rozmów pokojowych z udziałem Stanów Zjednoczonych.

"Ewentualny postęp negocjacji mógłby w dalszej perspektywie sprzyjać zwiększeniu przepływów rosyjskiej ropy i produktów naftowych, ograniczając obawy o podaż. Na razie pozostaje to jednak scenariuszem zależnym od przebiegu rozmów i ewentualnych zmian w euroatlantyckiej polityce sankcyjnej" - podsumowali eksperci.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Zobacz także: