Mają zdjęcia zaginionych portretów, które ponad sto lat temu oglądał Władysław Reymont. Liczą, że uda się odszukać oryginały

Mają zdjęcia zaginionych portretów. Liczą, że uda się odszukać oryginały
Chełm. Służby konserwatorskie mają zdjęcia portretów, które ponad sto lat temu oglądał Władysław Reymont. Szukają oryginałów (8.02.2023)
Źródło: Paweł Wira/ WUOZ w Lublinie

Konserwatorzy zabytków z Chełma (woj. lubelskie) szukają portretów 11 duchownych unickich, które zaginęły podczas II wojny światowej lub - jak twierdzą świadkowie - już po jej zakończeniu. Pozostały po nich tylko zdjęcia wykonane w połowie lat 30. ubiegłego wieku. Portrety oglądał na początku XX wieku Władysław Reymont, o czym wspomniał w książce dotyczącej ziemi chełmskiej. - To, czy przetrwały do naszych czasów jest wielką zagadką - mówią specjaliści.

W okresie I wojny światowej część zbiorów muzeum została wywieziona w głąb Rosji lub zrabowana. Ocalałe muzealia zostały zaś w 1919 roku zmagazynowane w siedzibie chełmskiego starostwa, a następnie przekazane do tworzącego się wówczas muzeum przy Państwowym Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie.

Czytaj też: Budynek dawnej cerkwi odsłania kolejne tajemnice. "To jest właśnie cały urok zabytków"

- Z wszystkich portretów, które przed laty oglądał Reymont, I wojnę światową przetrwało na pewno 11 z duchownymi unickimi oraz jeden portret przedstawiający duchownego prawosławnego - Eulogiusza. Wiemy to, bo w połowie lat 30. Kazimierz Czernicki - autor książki: "Chełm, przeszłość i pamiątki" - zbierając materiał ikonograficzny do publikacji, zlecił wykonanie fotografii portretów, które były eksponowane w przyszkolnym muzeum - relacjonuje Paweł Wira, kierownik chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

Według jednych zaginęły w trakcie II wojny światowej, według innych w latach powojennych

Fotografie, pokazujące portrety, przetrwały do naszych czasów i znajdują się w archiwum chełmskiej delegatury Lubelskiego Konserwatora Zabytków.

Eulogiusz (Gieorgijewski), (1868-1946), pierwszy ordynariusz prawosławnej eparchii chełmskiej. Portret, który przetrwał
Eulogiusz (Gieorgijewski), (1868-1946), pierwszy ordynariusz prawosławnej eparchii chełmskiej. Portret, który przetrwał
Źródło: Paweł Wira/ WUOZ w Lublinie

- Upubliczniliśmy je na naszym profilu facebookowym. Liczymy, że może dzięki temu uda się odszukać oryginały portretów. To, czy przetrwały do naszych czasów jest wielką zagadką. Według jednej z wersji wydarzeń zaginęły w okresie II wojny światowej, natomiast według ustnych relacji świadków szczęśliwie przetrwały czas wojny i zaginęły dopiero w latach powojennych. Przetrwał tylko jeden - portret Eulogiusza. Znajduje się w naszym zasobie - mówi Wira.

Muzeum przy szkole działało do wybuchu II wojny światowej. Po jej zakończeniu zostało reaktywowane. W latach 1953-1969 zbiory muzealne zostały stopniowo przeniesione do budynku dawnego kolegium pijarów przy ul. Lubelskiej 55 i obecnie wchodzą w skład zasobu Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza.

Przyszły noblista odwiedził muzeum. Oglądał portrety, których teraz szukają

"Wstąpiłem do Muzeum, które, jak i wszystkie gmachy, otaczające sobór, jest bardzo czyste, bardzo monotonne, bardzo starannie utrzymane i w bardzo 'kazionnym' stylu wzniesione" - napisał Władysław Reymont w książce - wydanej w 1911 roku - "Z ziemi chełmskiej. Wrażenia i notatki".

Przyszły noblista udał się na początku XX wieku w podróż śladem męczeństwa podlaskich i chełmskich unitów.

- Trudno powiedzieć, dlaczego akurat Reymont zainteresował się tą społecznością. Może chodziło o to, że unitami byli przede wszystkim włościanie, czyli chłopi, a pisarz opisywał życie chłopów - zastanawia się kierownik chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

Dodaje, że publikacja "Z ziemi chełmskiej. Wrażenia i notatki" jest rodzajem reportażu, natomiast muzeum o którym pisze Reymont zostało utworzone w 1882 roku przez bractwo prawosławne.

- Mieściło się w budynku obecnej plebanii Bazyliki Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie. Gromadzono w nim między innymi elementy wyposażenia i wystroju cerkwi unickich, które po kasacie unii brzeskiej zamieniano na świątynie prawosławne - opisuje.

Unia brzeska, w ramach której powstał kościół unicki, została zawarta w 1596 roku. Kasatę unii ogłoszono zaś w 1839 roku na synodzie w Połocku. Czasowo przetrwała jedynie diecezja chełmska, której likwidacja nastąpiła w 1875 roku.

Leon Kiszka (1668-1728), unicki metropolita kijowski, biskup włodzimiersko-brzeski
Leon Kiszka (1668-1728), unicki metropolita kijowski, biskup włodzimiersko-brzeski
Źródło: Paweł Wira/ WUOZ w Lublinie

- W muzeum do którego wstąpił Władysław Reymont prezentowane były - namalowane prawdopodobnie w XIX wieku - portrety, na których przedstawiono 11 unickich duchownych żyjących w XVII, XVIII i XIX wieku. Byli to chociażby: biskup chełmski Jakub Jan Susza (żył w latach ok. 1610-1687), metropolita kijowski i biskup włodzimiersko-brzeski Leon Kiszka (1668-1728) czy też biskup chełmski Jan Teraszkiewicz (1793-1863) - wymienia Wira.

Władysław Reymont o dwóch światach patrzących na siebie "niememi oczyma"

Zaznacza, że na wystawie prezentowany był też portret, żyjącego w latach 1868-1946, pierwszego ordynariusz prawosławnej eparchii chełmskiej Eulogiusza (Gieorgijewskiego).

Jakub Jan Susza (ok. 1610-1687), unicki biskup chełmski
Jakub Jan Susza (ok. 1610-1687), unicki biskup chełmski
Źródło: Paweł Wira/ WUOZ w Lublinie

- On akurat cieszył się wśród współczesnych kiepską sławą, o czym zresztą napomknął Reymont pisząc: "Na jednej ze ścian wiszą w parę rzędów portrety dawnych biskupów i metropolitów unickich, owi Pocieje, Terleccy i Rutscy, twórcy unii, jej dobrodzieje, obrońcy i męczennicy, a z przeciwnej strony czernią się surowe, fanatyczne głowy współczesnych pasterzy, ze sławetnym Eulogiuszem na końcu. Dwa światy patrzą na siebie niememi oczyma, dwie kultury i dwie przepaście, niczem i nigdy niezasypane". Noblista jednym właściwie zdaniem podsumował swoje odczucia - uśmiecha się konserwator.

Czytaj też: Budynek dawnej cerkwi odsłania kolejne tajemnice. "To jest właśnie cały urok zabytków"

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: