Trzyletnia dziewczynka w nocy przeszła przez balustradę balkonu. By ją ratować, wspiął się po rynnie na drugie piętro

TVN24 | Białystok

Autor:
gp
Źródło:
Lubelska policja/TVN24
Kampania "Sprawdź, czy Twoje picie jest bezpieczne” Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
wideo 2/8
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.Kampania "Sprawdź, czy Twoje picie jest bezpieczne”

Trzyletnia dziewczynka zostawiona w nocy przez rodziców bez opieki przeszła przez balustradę balkonu na drugim piętrze. Płaczące i wzywające pomocy dziecko uratował dzielnicowy, który wszedł po rynnie na balkon. Pijani rodzice dziewczynki trafili do policyjnego aresztu.

- W nocy około godziny 1:30 dyżurny biłgorajskiej komendy otrzymał informację, że na balustradzie balkonu znajdującego się na drugim piętrze jednego z bloków mieszkalnych w Biłgoraju po zewnętrznej stronie stoi małe dziecko, które płacze i wzywa pomocy – mówi młodszy aspirant Joanna Klimek z lubelskiej policji. - Natychmiast na miejsce został skierowany partol policji. Jako pierwsi dotarli tam aspirant sztabowy Marek Popowicz, dzielnicowy z Posterunku Policji w Tarnogrodzie i starszy posterunkowy Sylwester Gałka.

Marek Popowicz wszedł po rynnie na balkon, złapał wystraszoną, zapłakaną dziewczynkę i wraz z dzieckiem wszedł do środka. W mieszkaniu zamkniętym od zewnątrz nie było nikogo. Na miejsce zostali wezwani strażacy, którzy wyważyli drzwi, by umożliwić służbom medycznym wejście do środka i udzielenie pomocy dziecku.

Aspirant sztabowy Marek PopowiczLubelska policja

Pijani rodzice

Po około 30 minutach na miejscu pojawili się rodzice dziewczynki, którzy zostawili ją bez opieki. Jak się okazało, 22-letnia matka miała w organizmie ponad 1,5 promila, natomiast 36-letni ojciec - 1,5 promila alkoholu w organizmie. Zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszą zarzuty.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

- Trzylatka została przetransportowana do szpitala. Na szczęście nie odniosła obrażeń. Teraz sprawą zajmie się sąd rodzinny. Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia rodzicom może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności – informuje młodszy aspirant Joanna Klimek.

Google

Autor:gp

Źródło: Lubelska policja/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock