Hufce pracy w debacie prezydenckiej. "Wstydzi się pani?"

Kandydaci na prezydenta Krakowa podczas debaty w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie
Początek debaty kandydatów na prezydenta Krakowa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Łukasz Gągulski/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Aleksandra Owca ostro zaatakowała podczas debaty prezydenckiej w Krakowie w TVN24 swoją byłą współpracowniczkę Darię Gosek-Popiołek. Zapytała, czy wstydzi się tego, że w wyborach startuje z poparciem Nowej Lewicy. Radna przypominała ujawniony przez dziennikarzy TVN24 proceder upartyjnienia kierowniczych stanowisk w Ochotniczych Hufcach Pracy przez "aparatczyków" Nowej Lewicy.

- Porozmawiajmy o pracy, a konkretnie o Ochotniczych Hufcach Pracy - zagaiła podczas debaty Aleksandra Owca, przypominając, że TVN24 ujawnił proceder obsadzania stanowisk w OHP ludźmi Nowej Lewicy. "Po pisowsku, aparatczykami" - skomentowała radna.

Zwróciła się do Darii Gosek-Popiołek: - Na pani plakatach na próżno szukać logo Nowej Lewicy. Czy wstydzi się pani ugrupowania, które panią wystawiło w wyborach i które panią finansuje?

W odpowiedzi posłanka przypomniała, że OHP nie podlega prezydentowi miasta. - Startuję z komitetu Nowej Lewicy, ale jeżeli pani pytanie jest o standardy zatrudniania, to ja na nie odpowiem. Od wielu lat walczę o to, żeby w krakowskich instytucjach odbywały się transparentne i uczciwe konkursy na stanowiska dyrektorskie. To jest MOCAK, to jest Groteska, to jest moje wspieranie wielu pracowników instytucji miejskich, którzy borykają się z mobbingiem i dyskryminacją w miejscu pracy. Jako prezydent będę dbała, by wszystkie konkursy były konkursami przejrzystymi i transparentnymi. O to, by pracownicy czuli się w swoich miejscach pracy podmiotowo i rozumieli, że po ich stronie jest prawo. Dlatego też w ramach rządu wprowadziliśmy ustawę o mobbingu i wzmocniliśmy Państwową Inspekcję Pracy, bo te działania dla Lewicy, jeśli chodzi o pracę są kluczowe - odpowiedziała Gosek-Popiołek.

Nowa Lewica "obsiadła" OHP?

Reporter "Czarno na białym" Rafał Stangreciak przybliżył skalę upartyjnienia na kierowniczych stanowiskach w Ochotniczych Hufcach Pracy. To podlegająca ministerstwu pracy instytucja, która ma aktywizować zawodowo młodzież. Co najmniej 21 osób, które sprawują lub sprawowały kierownicze stanowiska w OHP, jest związanych z Nową Lewicą. OHP podlega ministrze pracy Agnieszce Dziemianowicz-Bąk.

Wicemarszałkini Senatu z Nowej Lewicy Magdalena Biejat, komentując sprawę w "Newsie Michalskiego" w TVN24+, nie zgodziła się ze stwierdzeniem, że ludzie jej partii "masowo obsiedli" OHP. Przyznała, że "ludzie Lewicy są rzeczywiście zatrudnieni w Ochotniczych Hufcach Pracy", ale zaznaczyła, iż instytucja ta osiąga dobre rezultaty we wsparciu, wychowywaniu i wykształceniu zawodowym młodzieży. - Za Prawa i Sprawiedliwości Ochotnicze Hufce Pracy działały gorzej - oceniła.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: