Do tragedii doszło w poniedziałek, około 7.50 na ulicy Mickiewicza w Żarowie na Dolnym Śląsku.
- Kobieta z niepełnosprawnością przemieszczała się na wózku inwalidzkim, który prowadziła jej opiekunka. Ze wstępnych ustaleń wynika, że wózek zahaczył kołem o jakąś nierówność. Kobieta wypadła i uderzyła głową o podłoże - przekazała asp. Magdalena Ząbek, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.
Mimo udzielonej pomocy i prowadzonej reanimacji, życia 80-letniej kobiety nie udało się uratować.
Wózek zahaczył o studzienkę
Jak przekazała Magdalena Pawlik z biura promocji Urzędu Miejskiego w Żarowie, wózek zahaczył o studzienkę telekomunikacyjną. "Studzienka, przy której doszło do zdarzenia jest własnością prywatną. Nie otrzymaliśmy wcześniej zgłoszenia, skargi ani żadnej informacji na temat jej stanu. Nikt również nie zgłaszał, że jest niebezpieczna, krzywa, wystająca lub może stwarzać zagrożenie - dodała Pawlik.
"Po otrzymaniu informacji o niebezpiecznej infrastrukturze od mieszkańców, gmina podejmuje działania sprawdzające, zabezpiecza oraz dokonuje koniecznych napraw w przypadku stwierdzenia zagrożenia. W sytuacji, jeśli właścicielem infrastruktury nie jest gmina, niezwłocznie przekazujemy taką informację do właściciela" - wyjaśniła.
Śledztwo prokuratury
Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśni prowadzone przez prokuraturę śledztwo.
- Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku czynu z artykułu 155 Kodeksu Karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. W tym kierunku prowadzimy czynności, badając, czy do tej śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. W ramach postępowania będziemy sprawdzać, czy ta pani pokrzywdzona była transportowana w sposób prawidłowy, czy była właściwie zapięta. Będziemy też badać aspekt nierówności na drodze - poinformował Grzegorz Pańków, zastępca prokuratora rejonowego w Świdnicy.