Do zdarzenia doszło 5 czerwca 2025 roku na parkingu przy sklepie w Bolkowie. Właściciele skradzionego samochodu zauważyli, że ich pojazd stoi na parkingu przy jednym z marketów. Wezwali policję.
Jak przekazała w poniedziałek Ewa Węglarowicz-Makowska rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej w Jeleniej Górze, "kierowca zablokował drzwi od środka i nie wykonywał poleceń policjantów. Następnie zaczął gwałtownie manewrować autem - jeżdżąc w przód i w tył, w sposób zmuszający funkcjonariuszy do uskakiwania z toru jazdy. W trakcie tych manewrów samochód uderzył w ścianę sklepu, a także w dwa radiowozy oraz zaparkowany obok pojazd marki Hyundai Tucson, powodując ich uszkodzenia".
Ostatecznie mężczyźnie udało się odjechać, jednak po krótkim czasie stracił panowanie nad autem i wjechał do rzeki. Po wydostaniu się z pojazdu próbował uciekać pieszo, ale został zatrzymany przez policjantów.
Śledczy ustalili również, że oskarżony w dniach od 1 do 5 czerwca 2025 roku pięciokrotnie prowadził samochód, mimo dwóch prawomocnych sądowych zakazów kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Ponadto w dniu zdarzenia miał kierować pojazdem pod wpływem metamfetaminy i amfetaminy.
Akt oskarżenia wobec 34-latka
Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała do Sądu Rejonowego w Kamiennej Górze akt oskarżenia przeciwko 34-letniemu mężczyźnie mieszkającemu na terenie Niemiec. Oskarżony ma odpowiadać m.in. za czynną napaść na funkcjonariuszy policji, zniszczenie mienia w warunkach recydywy, jazdę pod wpływem substancji psychotropowych, łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów oraz używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do samochodu.
"Grzegorz B. częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Złożył krótkie wyjaśnienia" - dodaje Węglarowicz-Makowska.
Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara od roku i 6 miesięcy do 15 lat pozbawienia wolności.
Wcześniej był już wielokrotnie karany, między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu, a niektórych z zarzucanych mu czynów dopuścił się w warunkach recydywy.
Autorka/Autor: SK/gp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Internet