Wrocław

14-latek śmiertelnie porażony prądem. Są skazani

Wrocław

Skazani po śmierci 14-latka
H.Szuberski/balu | TVN24 WrocławFilip zginął na boisku do koszykówki, gdy wspiął się na mur i metalową siatkę

Na kary 10 miesięcy i roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata skazał sąd byłą dyrektorkę wrocławskiego gimnazjum oraz dyspozytora pogotowia energetycznego. Ponad sześć lat temu, na terenie szkolnego boiska, zginął 14-latek, którego śmiertelnie poraził prąd z ogrodzenia.

Sąd Okręgowy oddalił apelacje oskarżonych i utrzymał w czwartek wyrok dla byłej dyrektorki gimnazjum nr 3 we Wrocławiu oraz dyspozytora pogotowia energetycznego. Kobieta została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, a mężczyzna usłyszał wyrok 10 miesiecy pozbawienia wolności, również w zawieszeniu na trzy lata.

Do tragedii na szkolnym boisku doszło w lipcu 2006 roku. 14-letni Filip grał wtedy z kolegami w koszykówkę. Kiedy piłka wypadła mu za ogrodzenie, postanowił je przeskoczyć. Wspiął się na murek, na którym była też metalowa siatka. Kiedy jej dotknął, śmiertelnie poraził go prąd.

Winni i niewinni

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w październiku 2008 roku. Ewelina G., była już dyrektorka gimnazjum nr 3 we Wrocławiu, policjant i dyspozytor z zakładu energetycznego zostali skazani na kary od roku do półtora więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Sprawa wróciła trzy lata później. W lutym 2011 roku sąd okręgowy uniewinnił byłą dyrektorkę gimnazjum od zarzutu niedopełnienia obowiązków i narażenia chłopca na utratę życia. Według sądu, kobieta nie miała obowiązku opieki nad chłopcem podczas wakacji, kiedy szkoła była zamknięta. Dwa tygodnie przed tragicznym wypadkiem, dyrektorka wiedziała jednak o przebiciu prądu na siatce. Sąd stwierdził, że nie zrobiła nic, by to niebezpieczeństwo usunąć.

O przebiciu wiedział też dyżurny policjant, który sprawę przekazał dyspozytorowi pogotowia energetycznemu. Uznał, że to wystarczy do załatwienia sprawy. Do przebicia doszło jednak na sieci wewnętrznej, którą zarządzana właściciel budynku, a nie dostawca energii. Obaj mężczyźni również ni zostali skazani.

Koniec sprawy

Ostatni wyrok w tej sprawie zapadł w maju 2012 roku. Wtedy sąd uznał Ewelinę G. za winną i skazał ją na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Dostała też trzyletni zakaz sprawowania funkcji opiekuńczo-wychowawczych. Zygmunt L., dyspozytor pogotowia energetycznego, została skazany na 10 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata. Przez trzy lata nie może też zajmować stanowisk kierowniczych.

W czwartek wrocławski sąd okręgowy podtrzymał decyzję z maja i oddalił apelację obrońców oskarżonych. Wyrok jest prawomocny.

Autor: ansa//kv/k / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości